Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poradniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poradniki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 października 2017

Czytanie z natury

Tristan Gooley, „Przewodnik wędrowca. Sztuka odczytywania znaków natury” / recenzuje Marta Szloser



Daleko mi do bycia wędrowcem z prawdziwego zdarzenia. Moje spacery i wyprawy, choć często „dzikie”, oddalone od utartych szlaków, są jedynie dziecięcymi igraszkami w porównaniu z wycieczkami w nieznane, na jakie wybierają się wędrowcy pokroju Tristana Gooleya. Jego „Przewodnik wędrowca” przeczytałam z wielkim zainteresowaniem, dawkując sobie kolejne rozdziały niczym najlepszą czekoladę. To świetna książka nie tylko dla wędrowców, lecz także dla osób, które lubią obserwować naturę, odczytywać jej znaki, przyglądać się uważnie światu dokoła. Znajdziecie tu mnóstwo ciekawostek i wskazówek. Ponad 850, jak zapewnia wydawca. Dzięki nim lepiej zrozumiesz przyrodę, zabłyśniesz wśród znajomych i być może unikniesz kłopotów, jeśli gdzieś samotnie zabłądzisz, z pechowo rozładowanym telefonem.

czwartek, 28 września 2017

Cała prawda o dietach

Traci Mann, „Bzd(i)ety. Czego nie powie ci dietetyk” / recenzuje Marta Szloser

Dawno nie czytało mi się tak dobrze książki o dietach! Choć może powinnam napisać: o dietach-bzdetach. Jeśli się odchudzacie, bez efektów (albo z jo-jo), koniecznie zajrzyjcie to tej publikacji. Jeśli nie macie nadwagi, podrzućcie ją rodzinie, przyjaciołom, koleżankom lub kolegom w pracy, który borykają się z nadprogramowymi kilogramami. Nie wiem, czy zaproponowany przez Traci Mann program działa, nie jestem w stanie przetestować go na sobie. Ale to, co opisuje, brzmi bardzo logicznie, obiecująco i optymistycznie. W dobie wyrastających jak grzyby po deszczu kolejnych diet-cud, tabletek i koktajli obiecujących szczupłą sylwetkę bez wyrzeczeń i ćwiczeń oraz rosnącej frustracji ludzi z nadwagą, ta książka to wspaniały, orzeźwiający głos rozsądku. Głos, który może namieszać (pozytywnie) w niejednej zrezygnowanej, nieszczęśliwej głowie. Recenzja będzie miała wstęp trochę osobisty, ale możecie go pominąć i przejść do sedna.

sobota, 16 września 2017

Supermoce w jedzeniu

Sophie Manolas „Superfood, czyli jak leczyć się jedzeniem” / recenzuje Marta Szloser

Superżywność to kolejny modny ostatnio temat w książkach kulinarnych. Jak grzyby po deszczu wyrastają kolejne publikacja zachwalające cudowne, lecznicze właściwości rozmaitych produktów. Niektóre skupiają się na bardzo orientalnych składnikach, a inne pokazują zarówno te doskonale nam znane oraz te, których nazwy dla wielu osób brzmią tajemniczo. Książka „Superfood, czyli jak leczyć się jedzeniem” autorstwa Sophie Manolas należy do tej drugiej kategorii, choć ze szczególnym naciskiem na produkty „zwyczajne”, tanie i łatwo dostępne. Publikacja przyda się także bezglutenowcom i weganom, ponieważ niemal wszystkie proponowane potrawy nie zawierają glutenu, a większość jest całkowicie wegańska. Na zdrowie!

niedziela, 30 lipca 2017

Zakręcona kuchnia

Joel MacCharles, Dana Harrison, „Batch. Ponad 200 przepisów, porad i wskazówek dla dobrze zakręconej kuchni” / recenzuje Marta Szloser

Lato i wczesna jesień to gorący czas dla fanów domowych przetworów. Co chwilę dojrzewa jakiś owoc albo mamy szczyt zbiorów danego warzywa. Ręce pełne roboty, a słoiki pełne pyszności! Dżemy z truskawek, czereśniowe kompoty, kiszone ogórki, buraczki z chrzanem. Klasyki zawsze dobrze się sprawdzają. A jeśli chcecie spróbować przetworowych nowości, to warto poszukać inspiracji na blogach oraz w książkach. Wśród wielu publikacji poświęconych konserwowaniu żywności, które mam na półce, szczególnie wybija się tegoroczna nowość – „Batch”, czyli prawdziwe kompendium wiedzy o konserwowaniu partiami, oszczędnie, naturalnie i z pomysłem.

piątek, 7 lipca 2017

Książka ociekająca czekoladą

Kiedy zobaczyłam tę książkę w internecie, od razu wiedziałam, że muszę ją mieć. Publikacja poświęcona czekoladzie to zdecydowanie coś dla mnie! W dodatku z przepisami bez glutenu, cukru i nabiału. Idealnie. Pierwsze przekartkowanie wprawiło mnie w zachwyt. Wspaniały papier, „gęsta” czekoladowa kolorystyka, ciekawe ilustracje. I czekoladowe desery, których w końcu nie muszę sama przerabiać na wersję dostosowaną do moich potrzeb (bez-bez-bez). Jest dobrze. Po przeczytaniu książki od okładki do okładki mam kilka zastrzeżeń, trochę czaru prysło, ale mimo pewnych minusów książka może się spodobać czekoholikom, osobom mającym skomplikowaną sytuację żywieniową (np. będącym, tak jak ja, na diecie bezglutenowo-bezcukrowo-beznabiałowej/wegańskiej) oraz wielbicielom publikacji artystycznych, edytorsko wysmakowanych.

środa, 5 lipca 2017

Suplementacja natury

Richard Louv, „Witamina N. Odkryj przyrodę na nowo”
Większość z was słyszała zapewne o witaminie C oraz D3, a także o witaminach z grupy B. Niektórzy wiedzą, w jakich produktach się znajdują i jaki wpływ na ludzki organizm mają również witaminy A, E oraz K1 i K2. A co z witaminą N? Zapewniam, że znacie ją wszyscy, choć nie pod taką nazwą. Współcześni, zabiegani i zapracowani ludzie mają jej poważne niedobory. I dotyczy to również dzieci. O czym mowa? O naturze! Niezwykle ważnej i niedocenianej „witaminie”, która ma bardzo duży wpływ na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne, odporność organizmu, wrażliwość, a nawet kreatywność! Nie biegnijcie jednak do apteki po magiczne kapsułki, lećcie do księgarni po nową książkę Richarda Louva.

niedziela, 25 czerwca 2017

Dzika superżywność

Karin Greiner, „Superfood z ogrodów, łąk i lasów. Energia i zdrowie z natury”
Masz dość słuchania o cudownych właściwościach spiruliny, chia, goji, macy, acai, camu camu, chlorelli czy lucumy? Hasło „superfood” wywołuje w tobie niechęć oraz skojarzenia z czymś bardzo drogim, egzotycznym i przereklamowanym? Mam dla ciebie dobrą wiadomość! Nie musisz pędzić do sklepu i wydawać fortuny na dziwnie brzmiące specyfiki. Możesz sięgnąć po lokalną superżywność, taką jak jarmuż, czosnek, świeży olej lniany czy kiszonki (a jest tego dużo więcej!). I możesz również poszukać superżywności samodzielnie, w lasach, na łąkach i polach albo w swoim ogrodzie. Dzikie rośliny, zwane często chwastami, mają w sobie dużo dobrego. Czas je docenić!

piątek, 26 maja 2017

Nasze wewnętrzne mikrozoo

Robynne Chutkan, „Dobre bakterie”
Czy bakterie mogą być dobre? Czy to możliwe, że każdy z nas ma w swoim brzuchu osobliwe zoo pełne tych mikroskopijnych stworzonek? Czy mikrobiom może wpływać nie tylko na nasze zdrowie i samopoczucie, lecz także na osobowość oraz… wagę? Co wiemy o tych maciupeńkich mieszkańcach naszych ciał? Czy mamy się o nich martwić, czy zostawić w spokoju? A może niektórych należałoby się pozbyć? Czy mikrobiom wszystkich ludzi wygląda podobnie? Czy to prawda, że jesteśmy tym, czym karmimy nasze mikrozoo? Odpowiedzi na te oraz wiele innych interesujących pytań, które zapewne nigdy nie przyszłyby wam do głowy, znajdziecie w książce doktor Robynne Chutkan „Dobre bakterie”. Lektura obowiązkowa!

piątek, 7 kwietnia 2017

Novak kontra gluten

Novak Djoković, Serwuj, aby wygrać. Plan 14 dni bez glutenu, dzięki któremu osiągniesz mistrzowską formę ciała i umysłu
W mojej biblioteczce jest kilka książek, których lekturę doradzam osobom twierdzącym uparcie, że nie można pracować fizycznie albo uprawiać sportu, jedząc tylko „korzonki”, rezygnując z mięsa, nabiału, jajek czy pszennego chleba. Nic bardziej mylnego! Przykładowo Scott Jurek, znany biegacz, jest weganinem i nie przeszkadza mu to w prowadzeniu intensywnych treningów i wygrywaniu morderczych ultramaratonów. Wręcz przeciwnie – m.in. w diecie upatruje przyczyny swoich sukcesów! Weganinem jest również Rip Esselstyn, strażak i sportowiec. Ani jego treningi, ani praca przy gaszeniu pożarów na należały do lekkich zajęć... Do grona sportowców propagujących zdrowy sposób odżywiania dołączył także Novak Djoković, serbski tenisista. Kiedy wyeliminował ze swojego jadłospisu gluten oraz kazeinę (nabiał), jego życie oraz kariera sportowa całkowicie się odmieniły. Djoković wspiął się na szczyt i nic nie wskazuje na to, by zamierzał z niego zejść. W książce „Serwuj, aby wygrać” w lekki, przystępny sposób opisuje zarówno rozwój swojej kariery, jak i zmianę diety oraz znaczącą poprawę zdrowia. Jeżeli nie przekonują was tradycyjnej poradniki dietetyczne, koniecznie sięgnijcie po tę książkę, nawet jeśli do dziś nie wiedzieliście, kim jest jej autor, ani czym jest gluten.

poniedziałek, 20 marca 2017

Bezglutenowa wolność

Alessio Fasano, Susan Flaherty, „Wolni od glutenu”
W księgarniach pojawia się coraz więcej publikacji na temat glutenu i celiakii. Wyróżnia się wśród nich książka „Wolni od glutenu”, której autorem jest doktor Alessio Fasano, gastroenterolog, pediatra, naukowiec, światowej sławy specjalista w dziedzinie zaburzeń związanych ze spożywaniem glutenu i założyciel Ośrodka Badań nad Celiakią przy Massachusetts General Hospital. Publikacja zawiera mnóstwo praktycznych porad, informacje o interesujących badaniach i nowych możliwościach leczenia oraz szczyptę prostych przepisów na smakowite bezglutenowe potrawy z kuchni włoskiej.

środa, 26 października 2016

Bez glutenu zrobisz wszystko!

Marta Szloser, Wanda Gąsiorowska „Bez pszenicy na każdą okazję. Ponad 300 nowych bezglutenowych przepisów, m.in. na urodziny, walentynki, tłusty czwartek, Dzień Dziecka”

Tak, to prawda, a nie chwyt marketingowy! Każdą potrawę można zrobić w wersji bezglutenowej, w dodatku bez gotowych miksów mąk i nieciekawych polepszaczy, a nawet bez cukru, nabiału lub całkowicie wegańsko. Udowodniłam to już w moich dwóch pierwszych książkach o bezglutenowym gotowaniu, napisanych wspólnie z Wandą Gąsiorowską, czyli w „Kuchni polskiej bez pszenicy” oraz wydanej rok temu kontynuacji „Święta bez pszenicy”. Dziś natomiast ma miejsce oficjalna premiera trzeciej i ostatniej książki z tej serii,  „Bez pszenicy na każdą okazję”, która stanowi dużą, wyraźną kropkę nad i całej naszej bezglutenowej trylogii. Jeśli czegoś nie było w dwóch pierwszych publikacjach, to zapewne będzie w trzeciej. Przepisy na sylwestra i karnawał, walentynki, tłusty czwartek, spotkania przy grillu, Dzień Dziecka, urodziny, Halloween oraz na różne inne okazje. Mnóstwo wspaniałych tortów, chrupiących faworków i pulchnych pączków. Kuszące desery i rozmaite pieczywo. Słodkości, przekąski, zupy, dania główne, dodatki, napoje i wiele, wiele innych. W tej książce znajdziesz ponad 300 nowych bezglutenowych i bezcukrowych przepisów, z czego niemal wszystkie są także bezmleczne, a niemal 200 jest całkowicie wegańskich! Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat tej książki, zapraszam do przeczytania niniejszego szczegółowego opisu.

piątek, 29 stycznia 2016

Coś dobrego dla mózgu

David Perlmutter, Kristin Loberg, „Grain Brain. Zbożowa głowa. Ziarno prawdy o mózgu i jego cichych zabójcach – pszenicy, węglowodanach i cukrze”
Nawet jeśli nie chcesz przechodzić na dietę bezglutenową czy niskowęglowodanową. Nawet jeśli na samą myśl o pozbyciu się z kuchni chleba czy makaronów dostajesz napadów rozpaczy. Nawet jeśli nie wyobrażasz sobie życia bez słodyczy. Nawet jeśli wydaje ci się, że twój mózg jest absolutnie zdrowy i sprawny, bo przecież nic ci nie dolega i czujesz się świetnie… Nawet jeśli okładka lub tytuł tej książki cię zniechęca – ja zachęcam: przeczytaj. I zrób coś dobrego dla swojego mózgu. Nie musisz wdrażać wszystkich zaleceń autora, choć wyeliminowanie z diety glutenu, cukru i śmieciowego jedzenia na pewno ci nie zaszkodzi – wręcz przeciwnie!

niedziela, 15 listopada 2015

Bezglutenowe święta (i nie tylko!)

Marta Szloser, Wanda Gąsiorowska, „Święta bez pszenicy. Ponad 250 bezglutenowych przepisów na Boże Narodzenie, Wielkanoc i… na co dzień!”

Od wydania „Kuchni polskiej bez pszenicy” minął już ponad rok. Dziś mam niezwykłą przyjemność przedstawić wam szerzej moją drugą książkę, która miała premierę 4 listopada 2015 r. i którą również napisałam wspólnie z Wandą Gąsiorowską. Pracowałyśmy nad nią cały rok, bardzo intensywnie, co zaowocowało zbiorem 261 nowych przepisów i kilkoma nadprogramowymi (kilo)gramami u autorek-kucharek... Jesteśmy bardzo dumne z tej publikacji, zwłaszcza z jej wartości merytorycznej, bo to jest dla nas najważniejsze. Druga książka, tak jak pierwsza, nie ma bogatej szaty graficznej, ale ma niezwykle bogate wnętrze. Książek z takimi przepisami bezglutenowymi i z tak dużą ich liczbą jeszcze na polskim rynku wydawniczym nie było! W książce świątecznej potrawy są jeszcze ciekawsze i jeszcze zdrowsze! Oddajemy w ręce czytelników „Święta bez pszenicy. Ponad 250 bezglutenowych przepisów na Boże Narodzenie, Wielkanoc i… na co dzień!” z nadzieją, że zamieszczone w tej książce porady oraz receptury będą wam towarzyszyć przez cały rok, nie tylko od święta! Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tym, co znajdziecie w nowej książce, czym różni się od pierwszej, a w czym jest podobna, zapraszam do lektury niniejszego szczegółowego opisu.

wtorek, 31 marca 2015

Podróż niesamowita przez… jelita!

Giulia Enders, „Historia wewnętrzna. Jelita – najbardziej fascynujący organ naszego ciała”
Ta książka powinna znaleźć się w każdym domu albo w spisie lektur szkolnych lub studenckich (bez względu na kierunek). Nam wszystkim żyłoby się lepiej, przyjemniej i zdrowiej, gdyby każdy człowiek wiedział, co dzieje się w jego jelitach (i nie tylko). Dlaczego? Otóż dlatego, że niezwykle dużo zależy od ich kondycji! O szczegółach przeczytacie w fenomenalnej „Historii wewnętrznej” Giulii Enders. Ta książka to kopalnia wiedzy o nas samych, napisana obrazowym językiem, pełna soczystego humor i ciekawostek, wciągająca jak najlepsza powieść, trzymająca w napięciu jak wyborny kryminał, rozśmieszająca jak dobra komedia, a do tego rozczulająca i wprawiająca to w zdumienie, to w zachwyt. Zachwyt nad cudownością własnego ciała, a szczególnie jelit i spółki. Wciąż tak mało o nich wiemy, podczas gdy zawdzięczamy im tak wiele. Koniecznie przeczytajcie!

środa, 8 października 2014

Bez glutenu, cukru i szkodliwych E-dodatków

Marta Szloser, Wanda Gąsiorowska, „Kuchnia polska bez pszenicy. Ponad 300 sprawdzonych domowych przepisów”

Ten wpis będzie inny niż wszystkie. Dziś w Kulinarnej Czytelni przedstawiam moją własną książkę, napisaną przy współpracy z Wandą Gąsiorowską. Właśnie świętujemy premierę „Kuchni polskiej bez pszenicy”, obracając w dłoniach świeżutkie egzemplarze. Nie napiszę typowej recenzji, ponieważ trudno to zrobić w odniesieniu do własnej twórczości. Przedstawię tylko koncepcję książki oraz jej zawartość. Jedno jest pewne – czegoś takiego na polskim rynku wydawniczym jeszcze nie było! Czy w ogóle istnieje kuchnia polska bez glutenu i cukru? Czy współcześnie można uniknąć zjadania szkodliwych E-dodatków, nie zostawiając w sklepie fortuny? Co znajdziecie w naszej książce? Jakiego rodzaju informacje i jakie przepisy?

niedziela, 16 lutego 2014

Cudowny len

Hans-Ulrich Grimm, Bernhard Ubbenhorst, „Cud oleju lnianego. Źródło zdrowia i witalności”
Len to jedna z najważniejszych roślin w dziejach ludzkości. Od wieków był używany jako pożywienie i lekarstwo, ale też surowiec do wyrobu odzieży, czy – bardziej współcześnie – farb, linoleum, a nawet betonu. Dziś ponownie zaczyna wracać do naszych łask, zwłaszcza jako produkt spożywczy oraz naturalny specyfik na rozmaite dolegliwości. Sięgając po książkę doktora Hansa Ulricha-Grimma „Cud oleju lnianego” oczekiwałam wielu cennych, wartościowych informacji, popartych badaniami naukowymi, które rozszerzyłyby moją wiedzę na temat lnu i dały solidne argumenty w rozmowach ze sceptykami. Niestety, mam wrażenie, że autor skupił się na ciekawostkach oraz kilku wątkach pobocznych, przez co w „lnianym cudzie” zgubił główny wątek.

piątek, 13 grudnia 2013

Zielona magia

Victoria Boutenko, „Zielony eliksir życia”Jak często na waszym stole gości surowa zielenina? Nie przepadamy za zielonymi liściastymi warzywami, a jeśli już je jemy, to przetworzone termicznie, a więc zubożone pod względem składników odżywczych albo „ukrywane” pod warstwą innych składników, np. mięsa lub sera. Największą awersję do zielonego jedzenia mają dzieci, którym dbający o zdrową dietę rodzice starają się czasem coś przemycić, z różnym skutkiem. Sałaty, liście, nacie – toż to pokarm dla królików! Okazuje się, co zresztą nie jest nowym odkryciem, że królikom oddajemy to, co najbardziej wartościowe. Co zrobić, aby polubić zieleninę, a nawet zacząć się nią delektować? Jak przekonać do niej dzieci, by skorzystały z dobrodziejstw zielonego pokarmu? Odpowiedź jest prosta: pijmy zielone koktajle!

sobota, 16 listopada 2013

Strażak na diecie

Rip Esselstyn, „28 dni do zdrowia. Jak obniżyć poziom cholesterolu i zrzucić zbędne kilogramy”Jeśli nie przekonują was książki o zdrowym odżywianiu napisane przez uznane autorytety ze środowiska lekarskiego i dietetycznego, oto publikacja, która może was zaciekawić. Rip Esselstyn, sportowiec światowej klasy, strażak, weganin i zagorzały propagator zdrowej roślinnej diety, opisał swoją historię, udowadniając, że naturalna kuchnia wegańska jest kluczem do zdrowia, dobrego samopoczucia, szczupłej sylwetki oraz energii i siły potrzebnej do sięgania po najważniejsze sportowe trofea albo do ratowania innych ludzi z pożarów. Pisze prosto i szczerze, obala żywieniowe mity, radzi ja poruszać się w sklepowej dżungli, poleca regularną aktywność fizyczną i podaje ponad sto przepisów na wegańskie potrawy. Zapewnia przy tym, że wystarczy 28 dni na jego „strażackiej diecie”, by znacznie poprawić stan zdrowia.

sobota, 19 października 2013

Żywność pod lupą

Julita Bator, „Zamień chemię na jedzenie”Czy nie macie wrażenia, że na zakupach bardzo przydatna byłaby lupa? Informacje umieszczane na opakowaniach produktów, poza chwytliwymi hasłami marketingowymi zachwalającymi zdrowotne albo odchudzające właściwości serków, płatków śniadaniowych czy napojów, drukowane są maczkiem tak drobnym, że czasem nawet osoby mające sokoli wzrok nie są w stanie odczytać składu batonika albo musztardy. Wyliczanka zdaje się ciągnąć w nieskończoność. Czytanie i rozumienie etykiet produktów spożywczych to podstawa, wymóg dzisiejszych czasów. Jeśli chcecie jeść prawdziwe jedzenie, a nie oszukane wyroby „jedzeniopodobne”, negatywnie wpływające na samopoczucie i zdrowie, czas rozprawić się ze złą spożywczą chemią raz a dobrze!

wtorek, 8 października 2013

Rozstanie bez żalu

William Davis, „Kuchnia bez pszenicy. 150 przepisów, które pomogą pozbyć się pszennego brzucha i wyzdrowieć”
Cukier jest szkodliwy, podobnie sztuczne dodatki do żywności, aromaty, stabilizatory. Nabiał oraz mięso budzą kontrowersje. Trwa dyskusja na temat tłuszczów, jajek i wielu innych produktów. Jedni ich bronią, inni odradzają. Oczywiście najlepiej byłoby zrezygnować ze wszystkich niekorzystnych czy nawet tylko podejrzanych elementów diety (po co ryzykować własne zdrowie?), ale jeśli pytacie od czego należałoby zacząć, odpowiedź jest prosta. Od pszenicy. Czy też, mówiąc bardziej ogólnie, od glutenu. Uzależnia, wzmaga apetyt, jest przyczyną gorszego samopoczucia, nadwagi, pojawiania się lub zaostrzania wielu dolegliwości oraz poważnych chorób. Jeśli coś was boli, łykacie tabletki, czujecie się „niewyraźnie” fizycznie lub psychicznie, jest duże prawdopodobieństwo, że gluten maczał w tym swoje pulchne paluchy. Nie ma na co czekać! Rozstańcie się z nim, bez płaczu i zgrzytania zębów. Nawet jeśli wydaje się to niemożliwe i z jakichś względów zbyt trudne, spróbujcie! Zobaczcie jak to jest, kiedy wami nie manipuluje, kiedy nie rozkazuje umysłowi i nie drażni brzucha. Za jakiś czas, kilka dni, tygodni po uwolnieniu się od tego balastu – długiego i toksycznego związku z glutenem – poczujecie się lekko i radośnie. Wasze życie zacznie nabierać nowych barw, smaków i zapachów. Nie dajcie się dłużej namawiać. To nic trudnego i obejdzie się bez prawnika!