Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prasa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prasa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 maja 2013

Runda trzecia, ostatnia

Najnowsze okładki „Kukbuka” i „Smaku”
Zarówno o „Kukbuku”, jak i o „Smaku” napisałam już właściwie wszystko. Trzecie numery obu magazynów dość wyraźnie pokazują wybrane przez redakcje kierunki. Po pierwszym czytelniczym i estetycznym zachwycie przychodzi jednak czas na refleksję – co dalej? Czy w kolejnych numerach znajdę coś dla siebie, czy nadal będę się kręcić w kółko, unikać niektórych rubryk albo przerzucać strony bez zainteresowania? Czy zdecyduję się na kolejną prenumeratę, kiedy pierwsza – zamówiona bez wahania – się skończy? Zastanawiam się nad tym od kilku dni i dochodzę do wniosku, że albo oba magazyny na początku za wysoko ustawiły poprzeczkę, albo ja jestem zbyt wybredna i chciałabym nie wiadomo czego…

wtorek, 9 kwietnia 2013

Groch z kapustą Perły Kacman

Perła Kacman, „Kolaż kulinarny. Książka kucharska Perły Kacman”„Kolaż kulinarny” to nietypowa książka kucharska. Znajdziecie w niej rozmaite przepisy, bardzo proste i szybkie do przygotowania, pełne humoru teksty oraz dowcipne grafiki. Nie ma tu zdjęć potraw ani wyraźnej myśli przewodniej – może poza tym, że jedzenie ma być łatwe do zrobienia i smaczne. Nie ma jednej kuchni czy stylu. Dla każdego coś dobrego – dla mięsożerców i wegetarian, dla wielbicieli kuchni polskiej i orientalnej, dla smakoszy wytrawnych i amatorów łakoci. Taka mała książkowa perełka. Pyszne pomieszanie z poplątaniem.

środa, 20 marca 2013

Gdzie się podział luty? (O drugim „Kukbuku”)

„Kukbuk – magazyn kulinarny”, 2/2013 (marzec-kwiecień)
Po pierwszym zetknięciu z „Kukbukiem” miałam mieszane uczucia. Z jednej strony byłam przeszczęśliwa, że w końcu tego typu magazyny pojawiają się na rodzimym rynku wydawniczym, piękne, kolorowe, smakowite. Z drugiej jednak czegoś mi w środku brakowało – porządnych wywiadów, dopieszczonych treści, do których chciałabym wracać w oczekiwaniu na kolejny numer. Pierwsze wrażenie po lekturze „dwójki”: jest więcej do czytania. A może po prostu teksty są na nieco wyższym poziomie, bardziej „dogłębne”? Przyjrzyjmy się temu z bliska.

piątek, 8 marca 2013

Drugie spotkanie ze „Smakiem”

„Smak – magazyn wokół stołu”, numer drugi
Z książkami wielotomowymi często jest tak, że pierwszy tom okazuje się najlepszy, drugi jest gorszy od pierwszego, trzeci też gorszy od pierwszego, ale jednak lepszy od drugiego. Jak na razie ta zależność sprawdza się u mnie również w przypadku nowych magazynów kulinarnych. Pierwszym numerem „Smaku” zachwyciłam się od razu, choć później kilka minusów „wyszło” z ukrycia. Drugi numer także pochłonęłam w jeden wieczór, aż wstyd się przyznać do takiego łakomstwa… Mimo wszystko mam wrażenie, że – minimalnie, ale jednak – pierwszy był ciekawszy. Nic w tym zresztą dziwnego, że redakcja starała się maksymalnie dopieścić debiutanckie dzieło. I dobrze, że utrzymuje wysoki poziom. Drugi „Smak” daje nadzieję na kolejne, jeszcze bardziej wysmakowane materiały. Co dobrego w środku tym razem?

poniedziałek, 18 lutego 2013

Smaki i historie zaklęte w filiżance

Lutowy numer „Filiżanki Smaków” (2013 r.)
Jakiś czas temu przeglądając magazyny kulinarne w salonie prasowym, natknęłam się na „Filiżankę Smaków”. Przewertowałam kilka stron i ze zdumieniem stwierdziłam, że jest to nie tylko magazyn „do poczytania przy kawie i herbacie”, jak głosi napis na okładce, lecz cały tytuł poświęcony głównie tym właśnie napojom. Herbatę lubię, kawy nie pijam, ale uwielbiam kawowe słodycze. „Filiżanka Smaków” zaciekawiła mnie na tyle, że zabrałam ją ze sobą do domu. Dzięki uprzejmości wydawcy mogłam zapoznać się również z kilkoma poprzednimi numerami. Jak to właściwie jest z tą „Filiżanką...”. Warto z niej pić, czy też wystarczy ulubiony, wysłużony kubek?
 

czwartek, 20 grudnia 2012

Co w „Kukbuku” bulgocze?

„Kukbuk – magazyn kulinarny”
Długo zbierałam się do napisania tej recenzji... I nadal do końca nie wiem, jaką ocenę powinnam wystawić. Pierwsze skojarzenie po lekturzeKukbukato wielki elegancki kociołek, w którym wrze smakowity bulion pełny rozmaitych jakościowo dodatków. Nawet jeśli całokształt nie do końca przypadnie wam do gustu, to na pewno wyłowicie coś dla siebiealbo kawałek gęsiny, albo piękne zdjęcia, nutę lodowego cydru lub dizajnerskie kuchenne gadżety. A może jednak czekoladę do picia i wołowy ogon? Cieszę się, żeKukbukpowstał. Zaintrygował mnie na tyle, że szybko zdecydowałam się na prenumeratę. Jest ładnie wydany, jasny, czysty. Dobrze rokuje na przyszłość. Przy pierwszym zetknięciu wydaje się maksymalnie dopieszczony. Ale, niestety, jest kilka drobnychale”...

czwartek, 13 grudnia 2012

Biedronka – co miesiąc nijaki magazyn

„Moje Smaki Życia”
Wybaczcie tę nieudolną parodię słynnego już sloganu reklamowego, ale naprawdę nie mogłam się powstrzymać. Kiedy usłyszałam, że sieć sklepów Biedronka wchodzi na rynek prasowy z nowym miesięcznikiem „Moje Smaki Życia”, najpierw głośno i szyderczo się zaśmiałam, później ogarnęła mnie niechęć, a po jakimś czasie stwierdziłam, że należy zachować profesjonalizm. Pewnego dnia wybrałam się więc do tego żółtego przybytku specjalnie w celu zakupienia nowego magazynu, w większości kulinarnego. A nóż widelec będzie to kolejny wspaniały tytuł?! Cóż, przyznaję, że tej wspaniałości wcale się nie spodziewałam. Ale niska cena (a jakże!)... więc może warto spróbować? Kupiłam, obejrzałam, przeczytałam, co było do przeczytania. I na pierwszym numerze poprzestanę.

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Kulinarna wkładka – mała, ale intrygująca

„Monitor Magazine”
Po zrecenzowaniu pierwszego kulinarnego tytułu prasowego (chodzi oczywiście o „Smak”), postanowiłam przyjrzeć się bliżej także innym tego typu wydawnictwom, zaczynając od tych, które ukazują się od niedawna. „Monitor Magazine” swoją premierę miał w lipcu, ale wtedy, reklamowany jako biznesowo-lifestylowy, nie wzbudził mojego zainteresowania. Przy okazji drugiego numeru głośno mówiło się o nowym dodatku, czyli autorskiej wkładce Elizy Mórawskiej z blogu White Plate. I to wystarczyło, bym skusiła się na lekturę w domowym zaciszu.

środa, 5 grudnia 2012

Mam smaka na „Smak”

„Smak – magazyn wokół stołu”
Kiedyś moja mama kupowała regularniePoradnik DomowyMoje Gotowanie”. Jako dziecko lubiłam je przeglądać, ale dziś budzą we mnie jedynie sentyment. Już od dłuższego czasu przechodząc obok półek z prasą kulinarną, szukałam wzrokiem czegoś nowego, wyjątkowego i ekscytującego. Przeglądałam starsze i nowsze tytuły, mniej i bardziej kolorowe, przedstawiające kuchnię profesjonalną oraz amatorską. Nic mnie nie zachwyciło na tyle, bym wyszła z księgarni z własnym egzemplarzem i w dodatku chciała wrócić po kolejny numer. Do czasu, gdy w listopadzie na polskim rynku prasowym ukazał się magazynSmak”. Klimatyczny, gustowny, niebanalny, smakowity. Nareszcie!