Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stewia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stewia. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 października 2016

Bez glutenu zrobisz wszystko!

Marta Szloser, Wanda Gąsiorowska „Bez pszenicy na każdą okazję. Ponad 300 nowych bezglutenowych przepisów, m.in. na urodziny, walentynki, tłusty czwartek, Dzień Dziecka”

Tak, to prawda, a nie chwyt marketingowy! Każdą potrawę można zrobić w wersji bezglutenowej, w dodatku bez gotowych miksów mąk i nieciekawych polepszaczy, a nawet bez cukru, nabiału lub całkowicie wegańsko. Udowodniłam to już w moich dwóch pierwszych książkach o bezglutenowym gotowaniu, napisanych wspólnie z Wandą Gąsiorowską, czyli w „Kuchni polskiej bez pszenicy” oraz wydanej rok temu kontynuacji „Święta bez pszenicy”. Dziś natomiast ma miejsce oficjalna premiera trzeciej i ostatniej książki z tej serii,  „Bez pszenicy na każdą okazję”, która stanowi dużą, wyraźną kropkę nad i całej naszej bezglutenowej trylogii. Jeśli czegoś nie było w dwóch pierwszych publikacjach, to zapewne będzie w trzeciej. Przepisy na sylwestra i karnawał, walentynki, tłusty czwartek, spotkania przy grillu, Dzień Dziecka, urodziny, Halloween oraz na różne inne okazje. Mnóstwo wspaniałych tortów, chrupiących faworków i pulchnych pączków. Kuszące desery i rozmaite pieczywo. Słodkości, przekąski, zupy, dania główne, dodatki, napoje i wiele, wiele innych. W tej książce znajdziesz ponad 300 nowych bezglutenowych i bezcukrowych przepisów, z czego niemal wszystkie są także bezmleczne, a niemal 200 jest całkowicie wegańskich! Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat tej książki, zapraszam do przeczytania niniejszego szczegółowego opisu.

niedziela, 15 listopada 2015

Bezglutenowe święta (i nie tylko!)

Marta Szloser, Wanda Gąsiorowska, „Święta bez pszenicy. Ponad 250 bezglutenowych przepisów na Boże Narodzenie, Wielkanoc i… na co dzień!”

Od wydania „Kuchni polskiej bez pszenicy” minął już ponad rok. Dziś mam niezwykłą przyjemność przedstawić wam szerzej moją drugą książkę, która miała premierę 4 listopada 2015 r. i którą również napisałam wspólnie z Wandą Gąsiorowską. Pracowałyśmy nad nią cały rok, bardzo intensywnie, co zaowocowało zbiorem 261 nowych przepisów i kilkoma nadprogramowymi (kilo)gramami u autorek-kucharek... Jesteśmy bardzo dumne z tej publikacji, zwłaszcza z jej wartości merytorycznej, bo to jest dla nas najważniejsze. Druga książka, tak jak pierwsza, nie ma bogatej szaty graficznej, ale ma niezwykle bogate wnętrze. Książek z takimi przepisami bezglutenowymi i z tak dużą ich liczbą jeszcze na polskim rynku wydawniczym nie było! W książce świątecznej potrawy są jeszcze ciekawsze i jeszcze zdrowsze! Oddajemy w ręce czytelników „Święta bez pszenicy. Ponad 250 bezglutenowych przepisów na Boże Narodzenie, Wielkanoc i… na co dzień!” z nadzieją, że zamieszczone w tej książce porady oraz receptury będą wam towarzyszyć przez cały rok, nie tylko od święta! Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tym, co znajdziecie w nowej książce, czym różni się od pierwszej, a w czym jest podobna, zapraszam do lektury niniejszego szczegółowego opisu.

środa, 8 października 2014

Bez glutenu, cukru i szkodliwych E-dodatków

Marta Szloser, Wanda Gąsiorowska, „Kuchnia polska bez pszenicy. Ponad 300 sprawdzonych domowych przepisów”

Ten wpis będzie inny niż wszystkie. Dziś w Kulinarnej Czytelni przedstawiam moją własną książkę, napisaną przy współpracy z Wandą Gąsiorowską. Właśnie świętujemy premierę „Kuchni polskiej bez pszenicy”, obracając w dłoniach świeżutkie egzemplarze. Nie napiszę typowej recenzji, ponieważ trudno to zrobić w odniesieniu do własnej twórczości. Przedstawię tylko koncepcję książki oraz jej zawartość. Jedno jest pewne – czegoś takiego na polskim rynku wydawniczym jeszcze nie było! Czy w ogóle istnieje kuchnia polska bez glutenu i cukru? Czy współcześnie można uniknąć zjadania szkodliwych E-dodatków, nie zostawiając w sklepie fortuny? Co znajdziecie w naszej książce? Jakiego rodzaju informacje i jakie przepisy?

wtorek, 8 października 2013

Rozstanie bez żalu

William Davis, „Kuchnia bez pszenicy. 150 przepisów, które pomogą pozbyć się pszennego brzucha i wyzdrowieć”
Cukier jest szkodliwy, podobnie sztuczne dodatki do żywności, aromaty, stabilizatory. Nabiał oraz mięso budzą kontrowersje. Trwa dyskusja na temat tłuszczów, jajek i wielu innych produktów. Jedni ich bronią, inni odradzają. Oczywiście najlepiej byłoby zrezygnować ze wszystkich niekorzystnych czy nawet tylko podejrzanych elementów diety (po co ryzykować własne zdrowie?), ale jeśli pytacie od czego należałoby zacząć, odpowiedź jest prosta. Od pszenicy. Czy też, mówiąc bardziej ogólnie, od glutenu. Uzależnia, wzmaga apetyt, jest przyczyną gorszego samopoczucia, nadwagi, pojawiania się lub zaostrzania wielu dolegliwości oraz poważnych chorób. Jeśli coś was boli, łykacie tabletki, czujecie się „niewyraźnie” fizycznie lub psychicznie, jest duże prawdopodobieństwo, że gluten maczał w tym swoje pulchne paluchy. Nie ma na co czekać! Rozstańcie się z nim, bez płaczu i zgrzytania zębów. Nawet jeśli wydaje się to niemożliwe i z jakichś względów zbyt trudne, spróbujcie! Zobaczcie jak to jest, kiedy wami nie manipuluje, kiedy nie rozkazuje umysłowi i nie drażni brzucha. Za jakiś czas, kilka dni, tygodni po uwolnieniu się od tego balastu – długiego i toksycznego związku z glutenem – poczujecie się lekko i radośnie. Wasze życie zacznie nabierać nowych barw, smaków i zapachów. Nie dajcie się dłużej namawiać. To nic trudnego i obejdzie się bez prawnika!

niedziela, 11 sierpnia 2013

Gluten nasz powszedni

Bożena Przyjemska, „Niebezpieczne zboża. Groźny gluten”
O szkodliwości glutenu mówi się ostatnio coraz częściej i coraz więcej osób przechodzi na dietę bezglutenową. Już nie tylko z powodu zdiagnozowanej celiakii, nietolerancji czy alergii, ale z własnej woli i chęci lepszego, zdrowszego życia. Początkowo wyeliminowanie z jadłospisu pszenicy, orkiszu, żyta, jęczmienia oraz owsa może się wydawać wręcz niemożliwe. Pytanie „To co właściwie mam jeść?” pada za każdym razem. Sama również zadawałam je sobie na początku. Ale rzeczywistość wcale nie wygląda tak strasznie, a dieta bezglutenowa oferuje takie same pyszne smaki, jak ta tradycyjna. Korzyści z „odstawienia” glutenu poczujecie na własnej skórze już po kilku tygodniach, a nawet dniach! Ale nie musicie mi wierzyć na słowo. Sięgnijcie np. po książkę Bożeny Przyjemskiej „Niebezpieczne zboża. Groźny gluten” i przeczytajcie do czego może prowadzić jedzenie pszennych bułeczek. A później zróbcie sobie miesięczny eksperyment.

środa, 24 lipca 2013

Kokosowe cuda

Bruce Fife, „Cud mąki kokosowej. Zdrowa alternatywa dla pszenicy”
Kiedy zaczęłam stosować dietę bezglutenową, z własnej woli, zainteresowałam się różnymi zamiennikami mąki pszennej, żytniej, orkiszowej i innych glutenowych. Okazuje się, że wybór jest bardzo szeroki, a jednym z najciekawszych znalezisk była właśnie mąka kokosowa. Delikatna, słodka, pyszna! Choć nie jest tania, przynajmniej na razie, warto włączyć ją do swojego jadłospisu z racji cennych właściwości zdrowotnych i wyjątkowego aromatu. Jednak gotowanie, a zwłaszcza pieczenie ciast i ciasteczek bez użycia mąki z glutenem może przysparzać wielu problemów... Dlatego przygodę z tym produktem warto zacząć od lektury książki doktora Bruce’a Fife’a zatytułowanej „Cud mąki kokosowej”. Teorii jest tu niewiele, za to przepisów mnóstwo!

środa, 5 czerwca 2013

Wróg publiczny numer jeden

William Davis, „Dieta bez pszenicy. Jak pozbyć się pszennego brzucha i być zdrowym”
Co zjedliście dziś na śniadanie? Kanapki z pełnoziarnistego chleba, naleśniki, racuchy, płatki owsiane z pszennymi otrębami? A może rogalika lub muffinkę? A na drugie śniadanie, wczoraj na kolację? Jakieś przekąski, paluszki, wafelki, ciastka? Czy zauważacie wspólny mianownik dla tych pokarmów? Pszenica, a konkretnie gluten znajdujący się w pszenicy i kilku innych popularnych zbożach. Większość ludzi zjada go codziennie, pod różnymi postaciami, świadomie i nieświadomie. Tymczasem według amerykańskiego kardiologa Williama Davisa, autora rewolucyjnej książki „Dieta bez pszenicy”, jest to droga prowadzącą prosto do otyłości i rozmaitych chorób. Ta książka może naprawdę dużo zmienić w waszym życiu. Temat jest kontrowersyjny, ale nie pisałabym o nim tak obszernie i entuzjastycznie, gdybym sama nie odczuwała już pozytywnych skutków odstawienia glutenu. Jesteście gotowi?

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Apetyt na odporność

Bożena Żak-Cyran, „Wzmacniaj odporność prostym pożywieniem”
W jesienne i zimowe dni często dopada nas przeziębienie. Zazwyczaj całą winę zrzucamy na niskie temperatury, silny wiatr, opady. Chłód i brak słońca nastrajają niektórych depresyjnie. Odporność naszego organizmu jest wystawiana na próbę i, niestety, wielokrotnie nie przechodzimy jej pozytywnie. Co możemy zrobić? Tabletki to tylko pozorna „pomoc”. Najważniejszy jest zdrowy styl życia i właściwe odżywianie. Nie wierzycie? A ja potwierdzam, bo w ciągu ostatnich trzech lat, po zmianie nawyków żywieniowych tylko dwa razy „złapałam” przeziębienie (wcześniej zdarzało mi się to wielokrotnie). I żadne pigułki nie były potrzebne.

czwartek, 16 sierpnia 2012

Wypieki bez cukru, czyli stewia w praktyce

Ewa Parsch „Słodkie ciasta bez cukru. Przepisy z zastosowaniem stewii”Cukier nie jest zdrowy i wie o tym każdy. Mimo to codziennie zjadamy dość duże jego ilości – nie tylko w słodyczach czy napojach, ale także w wędlinach, daniach obiadowych oraz innych wyrobach, do których chętnie dosypują go producenci. Podobnie jak sól, jest chyba wszędzie. Diabetycy oraz osoby, które zrezygnowały z jedzenia cukru z własnego wyboru mogą stosować miód, fruktozę lub ksylitol, ale nie każdy je toleruje. Sztuczne słodziki (np. aspartam, sorbitol) są podejrzewane o niekorzystny wpływ na ludzki organizm. Czym więc słodzić? Odpowiedź jest prosta i zdrowa: stewią! Gdzie szukać dobrych, sprawdzonych przepisów? Na pewno nie w tym e-booku.

piątek, 10 sierpnia 2012

Podróżuj, gotuj, nie pisz książek

„Podróżuj, gotuj, bądź zdrowa. Przygodowa książka kucharska” Sofii Brandon
Rynek wydawniczy zalewają kulinarne pamiętniki i podróżnicze książki kucharskie. Nie przeszkadza mi to, wręcz przeciwnie – niezmiernie cieszy. Do czasu, kiedy natrafię na coś zupełnie niestrawnego... Mogę czytać dziesiątki razy o lekkiej kuchni włoskiej czy spotkaniach z chińską egzotyką. Czytam do znudzenia o zdrowym żywieniu i naturalnych produktach. Jednak naprawdę – drodzy wydawcy i potencjalni autorzy – nie każdy, kto gotuje, czy też gotuje i podróżuje, powinien „uszczęśliwiać” świat własną książką. Owszem, nie ma przymusu czytania. I po to właśnie są recenzje, by na ich podstawie wyrobić sobie wstępną opinię. A ponieważ ja już przebrnęłam przez książkę Sofii Brandon, być może tym tekstem przestrzegę przed nią innych nieszczęśników, naiwnie liczących na pasjonującą lekturę.

poniedziałek, 23 lipca 2012

Biblia zdrowego odżywiania

„Odżywianie dla zdrowia” autorstwa Paula PitchfordaGdybym na bezludną wyspę mogła zabrać tylko jedną książkę o tematyce kulinarnej, bez wahania wybrałabym „Odżywianie dla zdrowia” Paula Pitchforda. Nie jest to kolejna publikacja o cudownych dietach odchudzających czy poradnik wmawiający wszystkim jeden rodzaj pokarmu. To bogate i rzetelne kompendium wiedzy na temat zdrowego żywienia, diet i kuracji odpowiednich przy różnych dolegliwościach, a także swego rodzaju przewodnik po podstawowych produktach spożywczych. Pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce jeść (i żyć) świadomie, smacznie oraz zdrowo.