Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez glutenu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez glutenu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 października 2017

Roślinnie, kolorowo, bezglutenowo

Ina Rybarczyk, „Łowcy smaków” / recenzuje Marta Szloser
Macie ochotę wybrać się na łowy – łowy dobrego smaku? Jeśli tak, zapraszam do lektury książki „Łowcy smaków” Iny Rybarczyk, malarki, pasjonatki jogi i dobrego jedzenia, autorki roślinnego bloga kulinarnego True Taste Hunters. Blogerka w swojej kuchni nie używa glutenu ani rafinowanego cukru, więc z jej przepisów mogą korzystać osoby z różnymi alergiami pokarmowymi. Część przepisów jest łatwa, a część bardziej wyszukana i skomplikowana. Pięknie wydana i bogato ilustrowana książka idealnie sprawdzi się jako prezent – dla siebie lub dla znajomych lubiących zdrowe jedzenie i kulinarne ciekawostki.

sobota, 16 września 2017

Supermoce w jedzeniu

Sophie Manolas „Superfood, czyli jak leczyć się jedzeniem” / recenzuje Marta Szloser

Superżywność to kolejny modny ostatnio temat w książkach kulinarnych. Jak grzyby po deszczu wyrastają kolejne publikacja zachwalające cudowne, lecznicze właściwości rozmaitych produktów. Niektóre skupiają się na bardzo orientalnych składnikach, a inne pokazują zarówno te doskonale nam znane oraz te, których nazwy dla wielu osób brzmią tajemniczo. Książka „Superfood, czyli jak leczyć się jedzeniem” autorstwa Sophie Manolas należy do tej drugiej kategorii, choć ze szczególnym naciskiem na produkty „zwyczajne”, tanie i łatwo dostępne. Publikacja przyda się także bezglutenowcom i weganom, ponieważ niemal wszystkie proponowane potrawy nie zawierają glutenu, a większość jest całkowicie wegańska. Na zdrowie!

niedziela, 30 lipca 2017

Zakręcona kuchnia

Joel MacCharles, Dana Harrison, „Batch. Ponad 200 przepisów, porad i wskazówek dla dobrze zakręconej kuchni” / recenzuje Marta Szloser

Lato i wczesna jesień to gorący czas dla fanów domowych przetworów. Co chwilę dojrzewa jakiś owoc albo mamy szczyt zbiorów danego warzywa. Ręce pełne roboty, a słoiki pełne pyszności! Dżemy z truskawek, czereśniowe kompoty, kiszone ogórki, buraczki z chrzanem. Klasyki zawsze dobrze się sprawdzają. A jeśli chcecie spróbować przetworowych nowości, to warto poszukać inspiracji na blogach oraz w książkach. Wśród wielu publikacji poświęconych konserwowaniu żywności, które mam na półce, szczególnie wybija się tegoroczna nowość – „Batch”, czyli prawdziwe kompendium wiedzy o konserwowaniu partiami, oszczędnie, naturalnie i z pomysłem.

piątek, 7 lipca 2017

Książka ociekająca czekoladą

Kiedy zobaczyłam tę książkę w internecie, od razu wiedziałam, że muszę ją mieć. Publikacja poświęcona czekoladzie to zdecydowanie coś dla mnie! W dodatku z przepisami bez glutenu, cukru i nabiału. Idealnie. Pierwsze przekartkowanie wprawiło mnie w zachwyt. Wspaniały papier, „gęsta” czekoladowa kolorystyka, ciekawe ilustracje. I czekoladowe desery, których w końcu nie muszę sama przerabiać na wersję dostosowaną do moich potrzeb (bez-bez-bez). Jest dobrze. Po przeczytaniu książki od okładki do okładki mam kilka zastrzeżeń, trochę czaru prysło, ale mimo pewnych minusów książka może się spodobać czekoholikom, osobom mającym skomplikowaną sytuację żywieniową (np. będącym, tak jak ja, na diecie bezglutenowo-bezcukrowo-beznabiałowej/wegańskiej) oraz wielbicielom publikacji artystycznych, edytorsko wysmakowanych.

niedziela, 2 lipca 2017

Niezłe Ziółko!

Joanna Krzyżanek, „Ignaś Ziółko gotuje. Przygoda w młynie”
Joanna Krzyżanek napisała wiele smakowitych opowieści dla dzieci. Chyba najbardziej znany jest cykl książek o Cecylce Knedelek, pełen zabawnych historii i ciekawych przepisów. Teraz Cecylce wyrasta mocna konkurencja, bowiem na wydawniczą arenę wkracza Ignaś Ziółko, który również lubi gotować. „Przygoda w młynie” to pierwszy tom nowego cyklu Joanny Krzyżanek, który zapowiada się bardzo apetycznie. Na pewno spodoba się młodym czytelnikom i zachęci do gotowania.


niedziela, 25 czerwca 2017

Dzika superżywność

Karin Greiner, „Superfood z ogrodów, łąk i lasów. Energia i zdrowie z natury”
Masz dość słuchania o cudownych właściwościach spiruliny, chia, goji, macy, acai, camu camu, chlorelli czy lucumy? Hasło „superfood” wywołuje w tobie niechęć oraz skojarzenia z czymś bardzo drogim, egzotycznym i przereklamowanym? Mam dla ciebie dobrą wiadomość! Nie musisz pędzić do sklepu i wydawać fortuny na dziwnie brzmiące specyfiki. Możesz sięgnąć po lokalną superżywność, taką jak jarmuż, czosnek, świeży olej lniany czy kiszonki (a jest tego dużo więcej!). I możesz również poszukać superżywności samodzielnie, w lasach, na łąkach i polach albo w swoim ogrodzie. Dzikie rośliny, zwane często chwastami, mają w sobie dużo dobrego. Czas je docenić!

piątek, 26 maja 2017

Nasze wewnętrzne mikrozoo

Robynne Chutkan, „Dobre bakterie”
Czy bakterie mogą być dobre? Czy to możliwe, że każdy z nas ma w swoim brzuchu osobliwe zoo pełne tych mikroskopijnych stworzonek? Czy mikrobiom może wpływać nie tylko na nasze zdrowie i samopoczucie, lecz także na osobowość oraz… wagę? Co wiemy o tych maciupeńkich mieszkańcach naszych ciał? Czy mamy się o nich martwić, czy zostawić w spokoju? A może niektórych należałoby się pozbyć? Czy mikrobiom wszystkich ludzi wygląda podobnie? Czy to prawda, że jesteśmy tym, czym karmimy nasze mikrozoo? Odpowiedzi na te oraz wiele innych interesujących pytań, które zapewne nigdy nie przyszłyby wam do głowy, znajdziecie w książce doktor Robynne Chutkan „Dobre bakterie”. Lektura obowiązkowa!

środa, 17 maja 2017

Inspirujące korzonki

Sarah Britton, „My New Roots. Inspirujące przepisy kuchni roślinnej na każdą porę roku”
Blog My New Roots określany jest przez niektórych mianem kultowego. Nie śledzę blogów kulinarnych, zdecydowanie bardziej wolę książki. I dopiero czytając książkę Sarah Britton, dowiedziałam się o jej blogowo-kulinarnej odysei. Okładka jest piękna, wnętrze także, więc – zachęcona stroną wizualną – przewertowałam przepisy i zachwyciłam się wieloma z nich. Odważne połączenia smakowe, nowe formy dla dobrze znanych produktów i wykorzystywanie spożywczych ciekawostek to mocne strony gotowania Britton. Także bezglutenowcy, bezcukrowcy i weganie znajdą tu coś dla siebie. Wystarczy przeczytać nazwy kilku potraw i zerknąć na piękne zdjęcia, żeby szybko nabrać apetytu na tę książkę!

piątek, 7 kwietnia 2017

Novak kontra gluten

Novak Djoković, Serwuj, aby wygrać. Plan 14 dni bez glutenu, dzięki któremu osiągniesz mistrzowską formę ciała i umysłu
W mojej biblioteczce jest kilka książek, których lekturę doradzam osobom twierdzącym uparcie, że nie można pracować fizycznie albo uprawiać sportu, jedząc tylko „korzonki”, rezygnując z mięsa, nabiału, jajek czy pszennego chleba. Nic bardziej mylnego! Przykładowo Scott Jurek, znany biegacz, jest weganinem i nie przeszkadza mu to w prowadzeniu intensywnych treningów i wygrywaniu morderczych ultramaratonów. Wręcz przeciwnie – m.in. w diecie upatruje przyczyny swoich sukcesów! Weganinem jest również Rip Esselstyn, strażak i sportowiec. Ani jego treningi, ani praca przy gaszeniu pożarów na należały do lekkich zajęć... Do grona sportowców propagujących zdrowy sposób odżywiania dołączył także Novak Djoković, serbski tenisista. Kiedy wyeliminował ze swojego jadłospisu gluten oraz kazeinę (nabiał), jego życie oraz kariera sportowa całkowicie się odmieniły. Djoković wspiął się na szczyt i nic nie wskazuje na to, by zamierzał z niego zejść. W książce „Serwuj, aby wygrać” w lekki, przystępny sposób opisuje zarówno rozwój swojej kariery, jak i zmianę diety oraz znaczącą poprawę zdrowia. Jeżeli nie przekonują was tradycyjnej poradniki dietetyczne, koniecznie sięgnijcie po tę książkę, nawet jeśli do dziś nie wiedzieliście, kim jest jej autor, ani czym jest gluten.

poniedziałek, 20 marca 2017

Bezglutenowa wolność

Alessio Fasano, Susan Flaherty, „Wolni od glutenu”
W księgarniach pojawia się coraz więcej publikacji na temat glutenu i celiakii. Wyróżnia się wśród nich książka „Wolni od glutenu”, której autorem jest doktor Alessio Fasano, gastroenterolog, pediatra, naukowiec, światowej sławy specjalista w dziedzinie zaburzeń związanych ze spożywaniem glutenu i założyciel Ośrodka Badań nad Celiakią przy Massachusetts General Hospital. Publikacja zawiera mnóstwo praktycznych porad, informacje o interesujących badaniach i nowych możliwościach leczenia oraz szczyptę prostych przepisów na smakowite bezglutenowe potrawy z kuchni włoskiej.

środa, 26 października 2016

Bez glutenu zrobisz wszystko!

Marta Szloser, Wanda Gąsiorowska „Bez pszenicy na każdą okazję. Ponad 300 nowych bezglutenowych przepisów, m.in. na urodziny, walentynki, tłusty czwartek, Dzień Dziecka”

Tak, to prawda, a nie chwyt marketingowy! Każdą potrawę można zrobić w wersji bezglutenowej, w dodatku bez gotowych miksów mąk i nieciekawych polepszaczy, a nawet bez cukru, nabiału lub całkowicie wegańsko. Udowodniłam to już w moich dwóch pierwszych książkach o bezglutenowym gotowaniu, napisanych wspólnie z Wandą Gąsiorowską, czyli w „Kuchni polskiej bez pszenicy” oraz wydanej rok temu kontynuacji „Święta bez pszenicy”. Dziś natomiast ma miejsce oficjalna premiera trzeciej i ostatniej książki z tej serii,  „Bez pszenicy na każdą okazję”, która stanowi dużą, wyraźną kropkę nad i całej naszej bezglutenowej trylogii. Jeśli czegoś nie było w dwóch pierwszych publikacjach, to zapewne będzie w trzeciej. Przepisy na sylwestra i karnawał, walentynki, tłusty czwartek, spotkania przy grillu, Dzień Dziecka, urodziny, Halloween oraz na różne inne okazje. Mnóstwo wspaniałych tortów, chrupiących faworków i pulchnych pączków. Kuszące desery i rozmaite pieczywo. Słodkości, przekąski, zupy, dania główne, dodatki, napoje i wiele, wiele innych. W tej książce znajdziesz ponad 300 nowych bezglutenowych i bezcukrowych przepisów, z czego niemal wszystkie są także bezmleczne, a niemal 200 jest całkowicie wegańskich! Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat tej książki, zapraszam do przeczytania niniejszego szczegółowego opisu.

piątek, 29 stycznia 2016

Coś dobrego dla mózgu

David Perlmutter, Kristin Loberg, „Grain Brain. Zbożowa głowa. Ziarno prawdy o mózgu i jego cichych zabójcach – pszenicy, węglowodanach i cukrze”
Nawet jeśli nie chcesz przechodzić na dietę bezglutenową czy niskowęglowodanową. Nawet jeśli na samą myśl o pozbyciu się z kuchni chleba czy makaronów dostajesz napadów rozpaczy. Nawet jeśli nie wyobrażasz sobie życia bez słodyczy. Nawet jeśli wydaje ci się, że twój mózg jest absolutnie zdrowy i sprawny, bo przecież nic ci nie dolega i czujesz się świetnie… Nawet jeśli okładka lub tytuł tej książki cię zniechęca – ja zachęcam: przeczytaj. I zrób coś dobrego dla swojego mózgu. Nie musisz wdrażać wszystkich zaleceń autora, choć wyeliminowanie z diety glutenu, cukru i śmieciowego jedzenia na pewno ci nie zaszkodzi – wręcz przeciwnie!

niedziela, 15 listopada 2015

Bezglutenowe święta (i nie tylko!)

Marta Szloser, Wanda Gąsiorowska, „Święta bez pszenicy. Ponad 250 bezglutenowych przepisów na Boże Narodzenie, Wielkanoc i… na co dzień!”

Od wydania „Kuchni polskiej bez pszenicy” minął już ponad rok. Dziś mam niezwykłą przyjemność przedstawić wam szerzej moją drugą książkę, która miała premierę 4 listopada 2015 r. i którą również napisałam wspólnie z Wandą Gąsiorowską. Pracowałyśmy nad nią cały rok, bardzo intensywnie, co zaowocowało zbiorem 261 nowych przepisów i kilkoma nadprogramowymi (kilo)gramami u autorek-kucharek... Jesteśmy bardzo dumne z tej publikacji, zwłaszcza z jej wartości merytorycznej, bo to jest dla nas najważniejsze. Druga książka, tak jak pierwsza, nie ma bogatej szaty graficznej, ale ma niezwykle bogate wnętrze. Książek z takimi przepisami bezglutenowymi i z tak dużą ich liczbą jeszcze na polskim rynku wydawniczym nie było! W książce świątecznej potrawy są jeszcze ciekawsze i jeszcze zdrowsze! Oddajemy w ręce czytelników „Święta bez pszenicy. Ponad 250 bezglutenowych przepisów na Boże Narodzenie, Wielkanoc i… na co dzień!” z nadzieją, że zamieszczone w tej książce porady oraz receptury będą wam towarzyszyć przez cały rok, nie tylko od święta! Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o tym, co znajdziecie w nowej książce, czym różni się od pierwszej, a w czym jest podobna, zapraszam do lektury niniejszego szczegółowego opisu.

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Nie tylko dla (mam) alergików

Katarzyna Jankowska, „Mama alergika gotuje. Tradycyjnie”
Nie jestem mamą małego alergika, ale karmię ukochanego dorosłego, w dodatku niezwykle wybrednego. W naszej kuchni nie ma glutenu, cukru, miodu, syropów, krowiego nabiału (kozi pojawia się okazjonalnie), mięsa (poza rybami raz w miesiącu), czekolady ani kakao, słodkich owoców (właściwie są tylko cytryny, grejpfruty, maliny i jagody) ani żadnego przetworzonego jedzenia ze szkodliwymi E-dodatkami. Problematyczny jest ryż, kukurydza i ziemniaki. Problematyczne jest to, co smażone na głębokim oleju i na patelni. Wybredność obejmuje natomiast niemal wszystkie warzywa, w tym strączkowe, kaszę quinoa oraz rozmaite formy dań, np. nieprzecierane zupy czy gulasze. Uff, nie wie co to wyzwania kulinarne ten, kto nie musiał mierzyć się z czymś podobnym. Ale gotowanie z tyloma „ograniczeniami” daje naprawdę dużo satysfakcji, kiedy uda się przyrządzić coś pysznego i zdrowego, co mały lub duży alergik zje ze smakiem. I nawet niealergikom przypadnie do gustu. Katarzyna Jankowska, autorka blogu Mama Alergika Gotuje i wydanej niedawno debiutanckiej książki o takim samym tytule, wie o tym doskonale!

piątek, 21 listopada 2014

Subtelne piękno i bezglutenowy niedosyt

Grażyna Bober-Bruijn „Pysznie bez glutenu”
Z niecierpliwością wyczekiwałam dnia premiery tej książki. Fantastyczna okładka wiele obiecywała. Oczami wyobraźni widziałam mnóstwo nowych bezglutenowych pyszności, które niebawem zagoszczą na moim stole. Liczyłam na wiele smakowitych wypieków – chlebów, ciastek i placków – a także na ciasta pierogowe, naleśnikowe, makaronowe, kluski i tym podobne rzeczy, które najtrudniej przyrządzić w wersji bez glutenu. Przewracając kolejne kartki, miałam coraz bardziej mieszane uczucia. Szata graficzna jest zachwycająca! Ale przepisy pozostawiły ogromny niedosyt. Przeważają proste dania naturalnie bezglutenowe, jak warzywa na ciepło, sałatki, koktajle, zupy czy bezglutenowe kasze z dodatkami. Jest tylko jeden chleb i garstka słodkości. W dodatku w składzie potraw mącznych często widnieją nieużywane przeze mnie „koncentraty ciasta” lub „mieszanki na chleb”. Niektórzy mogą uznać to wszystko za plus, ale ja nie tego szukałam. Szkoda, wielka szkoda…

środa, 8 października 2014

Bez glutenu, cukru i szkodliwych E-dodatków

Marta Szloser, Wanda Gąsiorowska, „Kuchnia polska bez pszenicy. Ponad 300 sprawdzonych domowych przepisów”

Ten wpis będzie inny niż wszystkie. Dziś w Kulinarnej Czytelni przedstawiam moją własną książkę, napisaną przy współpracy z Wandą Gąsiorowską. Właśnie świętujemy premierę „Kuchni polskiej bez pszenicy”, obracając w dłoniach świeżutkie egzemplarze. Nie napiszę typowej recenzji, ponieważ trudno to zrobić w odniesieniu do własnej twórczości. Przedstawię tylko koncepcję książki oraz jej zawartość. Jedno jest pewne – czegoś takiego na polskim rynku wydawniczym jeszcze nie było! Czy w ogóle istnieje kuchnia polska bez glutenu i cukru? Czy współcześnie można uniknąć zjadania szkodliwych E-dodatków, nie zostawiając w sklepie fortuny? Co znajdziecie w naszej książce? Jakiego rodzaju informacje i jakie przepisy?

czwartek, 19 grudnia 2013

Pięć smaków zimy

Anna Czelej, „Zima w kuchni Pięciu Przemian”
Tegoroczna zima nas rozpieszcza, przynajmniej na razie. Zamiast szusować na nartach i rozcierać dłonie na siarczystym mrozie, cieszymy się pogodą niemal jesienną. Ale astronomiczna zima tuż, tuż i warto wiedzieć co dobrego, odżywczego i rozgrzewającego można przygotować do jedzenia o tej porze roku. Propagowana przez Annę Czelej lokalna, sezonowa kuchnia według Pięciu Przemian na pewno doda waszym zimowym posiłkom nowych kolorów! Od grudnia do marca trzeba się zabezpieczać przed chłodami, nie tylko zewnętrznie (kurtki, szaliki, czapki), lecz także wewnętrznie (ciepłe, sycące posiłki i rozgrzewające napoje). Jeśli chcecie gotować zimą prosto, smacznie, zdrowo i sezonowo, dbając przy tym o odpowiednie energetyczne zrównoważenie posiłków, polecam gorąco lekturę „Zimy w kuchni Pięciu Przemian”.

piątek, 13 grudnia 2013

Zielona magia

Victoria Boutenko, „Zielony eliksir życia”Jak często na waszym stole gości surowa zielenina? Nie przepadamy za zielonymi liściastymi warzywami, a jeśli już je jemy, to przetworzone termicznie, a więc zubożone pod względem składników odżywczych albo „ukrywane” pod warstwą innych składników, np. mięsa lub sera. Największą awersję do zielonego jedzenia mają dzieci, którym dbający o zdrową dietę rodzice starają się czasem coś przemycić, z różnym skutkiem. Sałaty, liście, nacie – toż to pokarm dla królików! Okazuje się, co zresztą nie jest nowym odkryciem, że królikom oddajemy to, co najbardziej wartościowe. Co zrobić, aby polubić zieleninę, a nawet zacząć się nią delektować? Jak przekonać do niej dzieci, by skorzystały z dobrodziejstw zielonego pokarmu? Odpowiedź jest prosta: pijmy zielone koktajle!

niedziela, 13 października 2013

Smak późnego lata i jesieni

Anna Czelej, „Jesień w kuchni Pięciu Przemian”
Liście drzew mienią się złotem, czerwienią i brązem, dni stają się krótsze, temperatura się obniża, a niektórych dopada charakterystyczna dla tej części roku jesienna chandra. Lato za bardzo nas nie rozpieszcza, nie mamy zbyt dużo czasu, by naładować baterie przed zimą. Warto więc korzystać z każdego promienia jesiennego słońca i wspomagać się pysznymi posiłkami złożonymi z sezonowych składników, przyrządzonymi zgodnie z filozofią gotowania według Pięciu Przemian, harmonizującą i wspomagającą ich dobroczynne działanie. Jeśli nie wiecie na czym takie gotowanie polega, polecam kolejną kulinarną książkę Anny Czelej – idealną na tę porę roku.

wtorek, 8 października 2013

Rozstanie bez żalu

William Davis, „Kuchnia bez pszenicy. 150 przepisów, które pomogą pozbyć się pszennego brzucha i wyzdrowieć”
Cukier jest szkodliwy, podobnie sztuczne dodatki do żywności, aromaty, stabilizatory. Nabiał oraz mięso budzą kontrowersje. Trwa dyskusja na temat tłuszczów, jajek i wielu innych produktów. Jedni ich bronią, inni odradzają. Oczywiście najlepiej byłoby zrezygnować ze wszystkich niekorzystnych czy nawet tylko podejrzanych elementów diety (po co ryzykować własne zdrowie?), ale jeśli pytacie od czego należałoby zacząć, odpowiedź jest prosta. Od pszenicy. Czy też, mówiąc bardziej ogólnie, od glutenu. Uzależnia, wzmaga apetyt, jest przyczyną gorszego samopoczucia, nadwagi, pojawiania się lub zaostrzania wielu dolegliwości oraz poważnych chorób. Jeśli coś was boli, łykacie tabletki, czujecie się „niewyraźnie” fizycznie lub psychicznie, jest duże prawdopodobieństwo, że gluten maczał w tym swoje pulchne paluchy. Nie ma na co czekać! Rozstańcie się z nim, bez płaczu i zgrzytania zębów. Nawet jeśli wydaje się to niemożliwe i z jakichś względów zbyt trudne, spróbujcie! Zobaczcie jak to jest, kiedy wami nie manipuluje, kiedy nie rozkazuje umysłowi i nie drażni brzucha. Za jakiś czas, kilka dni, tygodni po uwolnieniu się od tego balastu – długiego i toksycznego związku z glutenem – poczujecie się lekko i radośnie. Wasze życie zacznie nabierać nowych barw, smaków i zapachów. Nie dajcie się dłużej namawiać. To nic trudnego i obejdzie się bez prawnika!