Etykiety
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą :: komiksy ::. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą :: komiksy ::. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 21 grudnia 2017
Lekcja demokracji w koronie
Niedawno zachwycałam się komiksem „W koronie. Nie ma miejsca jak dąb”, a dziś zachwycam się drugim tomem „W koronie. Jeszcze będzie las, by odpoczywać”. Równie ciekawym, równie ładnym i równie intrygującym. W drugiej odsłonie tej komiksowej serii jeszcze mocniej i dobitniej zostały pokazane mechanizmy polityki, poruszona została kwestia wojen i uchodźstwa, a także, podobnie jak w pierwszej części, tożsamości, tolerancji oraz zachowań społecznych. To komiks edukacyjny, mądry i potrzebny. Sama czytam i oglądam go z wielką przyjemnością. Koniecznie podsuńcie go swoim pociechom i czytajcie razem z nimi.
piątek, 17 listopada 2017
Przystanek: opuszczony dom
Na drugą część „Bajki na końcu świata” czekałam z wielką niecierpliwością. Chyba żadnego tytułu w tym roku nie wypatrywałam ostatnio tak bardzo! Ten komiks ma w sobie coś, co mnie urzekło. A właściwie ma tych urzekających elementów bardzo dużo. Cała koncepcja, miejsce i okoliczności, bohaterki (dziewczynka o imieniu Wiktoria oraz suczka Bajka), fantastyczna kreska, genialne kolory, kadrowanie, jakość wydania – wszystko jest idealne, ciekawe, wzruszające i intrygujące. Ciśnie mi się na usta jeszcze mnóstwo innych pochwalnych przymiotników, ale napiszę krótko: koniecznie przeczytajcie (i pooglądajcie), bez względu na wiek.
czwartek, 2 listopada 2017
Nie czytać po zmroku
Tematy wampirze, ani tym bardziej wilkołacze czy zombijskie, nie leżą w kręgu moich kluczowych zainteresowań. Staram się jednak być otwarta i jeśli trafię na publikację w nietypowej formie lub niosącą oryginalny przekaz, wątek wampirzy nie stanowi dla mnie przeszkody. Do tej pory moim ulubionym utworem traktującym o wampirach był kapitalny film „Co robimy w ukryciu?”, który bardzo polecam nawet wampirzym sceptykom. Teraz dołączyło do filmu zbiorcze wydanie komiksów Tadeusza Baranowskiego pt. „Bezdomne wampiry o zmroku”. Pozycja obowiązkowa dla wielbicieli wampirów, czarnego humoru oraz mistrza Baranowskiego!
środa, 25 października 2017
Super komiks absurdo-rozbawiający
Jakiś czas temu piałam z zachwytu nad serią „Chew”, recenzując zbiorczo sześć pierwszych tomów. Pochłonęłam je błyskawicznie. Wyjątkowo tom szósty nie przypadł mi do gustu, było w nim za mało Tony’ego. Czułam niedosyt, brakowało mi tego, co było w poprzednich pięciu częściach, a moje czytelnicze cierpienie potęgowała konieczność długiego oczekiwania na kolejną część. I w końcu jest! Błyskawicznie połknęłam „Zgniłe jabłka” i z radością stwierdziłam, że poziom wraca do normy. Odnalazłam w tym komiksie zalążki wszystkich dobrych rzeczy, które tak mnie zachwyciły przy pierwszym spotkaniu z tą serią. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji skosztować „Chew”, koniecznie spróbujcie! A jeśli zastanawiacie się, czy warto sięgnąć po siódmy tom, odpowiem krótko: warto!
poniedziałek, 23 października 2017
W dębowej koronie
„W koronie. Nie ma miejsca jak dąb” to moje największe tegoroczne zaskoczenie w kategorii komiksów dla najmłodszych. Widziałam okładkę, czytałam opis na stronie wydawcy i… nie zaiskrzyło. Kiedy egzemplarz w końcu trafił w moje ręce, odłożyłam go na półkę, gdzie czekał długo na swoją kolej. Niestety. Sięgnęłam po niego ostatnio, szukając czegoś do przeczytania w „pięć minut” i już po kilku stronach żałowałam, że nie zapoznałam się z tym komiksem od razu po majowej premierze. To fantastyczna publikacja, którą można odczytywać na wielu poziomach. Zabawny i mądry komiks dla dzieci o inności, akceptacji, przyjaźni, poszukiwaniu swojego miejsca w społeczeństwie i w świecie, o domu, o życiu, a także o… polityce. Na pewno spodoba się maluchom, a i niejednego dorosłego skłoni do zadumy. Bardzo, bardzo polecam!
poniedziałek, 25 września 2017
Ada, co chciała być piratką
Na premierę „Pikapiduli” czekałam z niecierpliwością. Zauroczyła mnie okładka oraz opis komiksu. Opowieść o dziewczynce, która chce być piratką i wciąga w swoje marzenia wszystkich domowników, łącznie ze zwierzakami, to niezwykle intrygujący pomysł. Komiks na pewno przypadnie do gustu młodszym dzieciom. A dla dorosłych perypetie małej Ady, czy raczej kapitanki Pikapiduli, będą doskonałą lekcją tego, jak wspaniale można wspierać dzieci w nawet najbardziej szalonych pomysłach, pokazywać dziewczynkom, że wcale nie muszą być księżniczkami, a przy tym wspólnie świetnie się bawić. Żagle na maszt!
wtorek, 19 września 2017
Bajka (być może) o końcu świata
Takiego komiksu mi brakowało, choć zrozumiałam to dopiero wtedy, gdy trafił w moje ręce. Postapokaliptyczna seria komiksowa dla najmłodszych czytelników. Genialne! Motyw zagłady ludzkości i świata już od jakiegoś czasu przeżywa rozkwit. Z niecierpliwością czekamy na kolejne filmy o zombie czy zbliżającej się w stronę ziemi gigantycznej asteroidzie. Z wypiekami na twarzy czytamy książki o dziesiątkujących ludzkość wirusach czy „obcych” przejmujących władzę nad światem. Ale dla dzieci jeszcze nikt czegoś takiego nie zrobił, a przynajmniej nie w Polsce. I nie tak doskonale, jak Marcin Podolec w „Bajce na końcu świata”. Pozycja obowiązkowa, nie tylko dla młodych czytelników.
poniedziałek, 18 września 2017
Nie taki wilk straszny...
Na pewno znacie opowieść braci Grimm o Czerwonym Kapturku, z rezolutną dziewczynką, przebiegłym wilkiem, chorą babcią oraz bohaterskim gajowym. A może pamiętacie także oryginalną wersję Charlesa Perraulta, w której na końcu babcia i dziewczynka giną, pożarte przez wilka? Jeśli zastanawialiście się kiedyś, co by było, gdyby role bohaterów tej baśni się odwróciły, to mam dla was jedną z prawdopodobnych odpowiedzi. Czerwony Kapturek w wersji Amélie Fléchais bardzo mi sie podoba – po pierwsze dlatego, że opowieść została przepięknie, nastrojowo zilustrowana, a po drugiego dlatego, że w jej historii to wilki są pozytywnymi bohaterami. Przynajmniej tak się wydaje.
piątek, 15 września 2017
Żartów kilka pana Wilka
Na bohatera czwartego komiksu Adama Święckiego z serii „Trochę hałasu z głębi lasu” został wytypowany wilk. Ale nie jest to wilk zły, mimo iż wszyscy mieszkańcy lasu się przed nim chowają. Grozę budzą nie jego zęby czy pazury, lecz… osobliwe poczucie humoru. Wilk jest bowiem kawalarzem. Niestety, z jego żartów i psikusów śmieje się tylko on sam. Czy ktoś w końcu utrze wilkowi nosa? I czy wyniknie z tego coś zabawnego dla wszystkich mieszkańców lasu?
niedziela, 3 września 2017
Byle do wiosny
„Hotel Dziwny. Przez zimę do wiosny” to pierwszy tom bardzo ciekawie zapowiadającej się serii komiksowej dla młodych czytelników. Już od pierwszego spojrzenia na okładkę – z intrygującymi, rezolutnymi postaciami, z nutką tajemnicy i dreszczyku niebezpieczeństwa – wiedziałam, że to będzie dobra lektura. Jest tu wszystko, czego potrzeba: barwni, sympatyczni bohaterowie, przygoda, zagadka, humor, wartka akcja i pozytywne zakończenie. Mam już swoje lata, ale przeczytałam komiks jednym tchem. Historia jest prosta, lecz zajmująca. Kapitalne ilustracje przykuwają wzrok, a dziwacznych bohaterów nie da się nie pokochać. Z niecierpliwością będę czekać na kolejne tomy!
piątek, 28 lipca 2017
Noc czterechsetna osiemdziesiąta druga
O Szeherezadzie słyszała zapewne większość z was. Tym, którzy lubią baśniowe klimaty tego rodzaju oraz tym, którzy nie mieli jeszcze okazji ich spróbować, polecam nowe dzieło znanego francuskiego twórcy komiksowego Davida B., autora m.in. „Rycerzy świętego Wita” czy „Uzbrojonego ogrodu i innych historii”. Komiks „Hasib i królowa węży” to pozycja inspirowana właśnie „Księgą tysiąca i jednej nocy”, orientalna, szkatułkowa opowieść dla młodych i starszych czytelników, pełna walki dobra ze złem, dziwnych stworów, węży, mędrców i wezyrów oraz pięknych, szczegółowych ilustracji w nasyconych kolorach.
poniedziałek, 17 lipca 2017
Ugotuj sobie komiks
„Comics Cookbook” to publikacja dla wszystkich miłośników gotowania, komiksów, interesujących graficznie książek, różnorodności oraz dobrego humoru. Składa się z 93 kulinarnych przepisów w formie jednostronicowych komiksowych plansz. Przygotowali je rysownicy i scenarzyści z całego świata, którzy zgłosili swoje prace na Międzynarodowy Festiwal Kultury Komiksowej Ligatura. Na konkurs wpłynęło 120 prac, a najlepsze z nich zostały zebrane i wydane w zbiorczej publikacji. Bardzo smakowitej, oryginalnej i dającej czytelnikowi dużo frajdy.
środa, 28 czerwca 2017
Komiks, że łaaaaaaaał!
Jeśli szukacie komiksu, przy którym z wrażenia szczęka opadnie wam na podłogę, to dobrze trafiliście! „Jaś Ciekawski” Matthiasa Picarda to komiks ze wszech miar wyjątkowy. Po pierwsze – jest niemy, nie znajdziecie tu żadnych dymków, opisów, żadnych słów (poza kilkoma dźwiękonaśladowczymi na samym początku). Po drugie – jest czarno-biały (nie jest to kolorystyka często spotykana w ilustrowanych publikacjach dla młodszych czytelników). Po trzecie – komiks został wykonany w technice 3D. Dzięki dołączonym specjalnym okularom z czerwoną i niebieską „szybką” można podziwiać podwodną przygodę tytułowego bohatera w niezwykle efektownym trójwymiarze. Jeśli uważacie, że o 3D wiecie już wszystko i na pewno nic was nie zaskoczy – mylicie się. Technicznie komiks jest fenomenalny! Nawet dorosłym co chwilę wyrywa się z ust głośne „łaaaaaaaał!”.
środa, 7 czerwca 2017
Przeżuj to sam! Cybopaci, saboskryberki i wjedzący
czwartek, 1 czerwca 2017
Mały, Duży i komiks
Dzięki wydawnictwu Tadam w polskich księgarniach zagościły niesamowite komiksy – z kartonowymi kartkami, pięknie zrealizowane, z prostymi historiami i urokliwymi ilustracjami. Komiksy dla najmłodszych dzieci. Nawet tych, które nie potrafią czytać! Pisałam już o kapitalnej „leśnej” serii Adama Święckiego, a dziś przyszedł czas na przygody Małego i Dużego, czyli hipopotama i myszy – bohaterów uroczej komiksowej serii Agaty Matraś. Będzie trochę o rozchmurzaniu i trochę o kulinarnym czarowaniu.poniedziałek, 22 maja 2017
Merlin, Kanapka i Szynka
Wielki czarnoksiężnik Merlin też był kiedyś dzieckiem. Naprawdę! Może trudno wam w to uwierzyć, ponieważ zazwyczaj jest przedstawiany jako potężny mag, starszy pan z długą, siwą brodą i w spiczastym kapeluszu. Ale nie da się inaczej – on też zaczynał od bycia berbeciem. W dodatku bardzo niesfornym i zupełnie nieradzącym sobie z magią – przynajmniej według Joanna Sfara. Znany francuski autor komiksów stworzył serię poświęconą właśnie młodziutkiemu Merlinowi, który razem z dwójką przedziwnych kompanów, ogrem Kanapką i zaklętym w wieprza czarodziejem Szynką, przemierza dawną Anglię, pakując się co chwilę w tarapaty i bezlitośnie rozśmieszając czytelników. To pozycja nie tylko dla wielbicieli Sfara, komiksów przygodowych czy Merlina. I nie tylko dla tych, którym na myśl o kanapce z szynką cieknie ślinka. To świetna zabawa dla każdego, bez względu na wiek i zainteresowania czytelnicze. Warto spróbować!
piątek, 12 maja 2017
Pan Miś i miodek
Każde dziecko (i wielu dorosłych) lub misie. A co lubią misie? Miodek! Adam Święcki w komiksie dla najmłodszych czytelników dobrze o tym wie. „Pan łasuch miś” to wierszowano-ilustrowana historia o pewnym sympatycznym niedźwiedziu, który po przebudzeniu zabiera się od razu za najważniejsze rzeczy - najpierw trochę się gimnastykuje, a później wyrusza na poszukiwanie śniadania. Czy niedźwiedź znajdzie ukochany miodek? Czy pszczoły nie będą miały nic przeciwko, by się nim podzielić? Jak zakończy się ta historia?
środa, 19 kwietnia 2017
Czas na pojedynek!
Ostatnio zaczytuję się w komiksach i choć w tej formie kulinarne tematy nie pojawiają się, niestety, zbyt często (a przynajmniej nie w polskim wydaniu), to udało mi się trafić na ciekawie zapowiadającą się serię mang „Shokugeki no Souma”, czyli „Kulinarne pojedynki”. Z kulinarną mangą po raz pierwszy zetknęłam się przy okazji „Ristorante Paradiso” i kolejny tytuł w tym klimacie niezwykle mnie uradował. Napiszę o pierwszych trzech tomach, które do tej pory ukazały się w polskim tłumaczeniu, jednak w oryginale tomy są już dwadzieścia trzy. Jeśli pierwsze rozbudzą wasze zmysły, tak jak u mnie, to będzie na co czekać!
środa, 22 marca 2017
Komiksowa uczta u królowej
Natknęłam się niedawno na komiks, którego tytuł i okładka od razu zachęciły mnie do lektury. „Uczta u królowej”, autorstwa Rutu Modan, izraelskiej ilustratorki i autorki komiksów (m.in. „Rany wylotowe” oraz „Zaduszki”), to komiks skierowany do młodych odbiorców, ale może spodobać się także dorosłym mającym dystans do siebie oraz do ogólnie przyjętych zasad dobrego zachowania przy stole, podczas posiłku. Dlaczego dorosłym przyda się tu dystans? O tym za chwilę.
czwartek, 14 lutego 2013
Nie próbujcie tego w kuchni!
Nie kupujcie tej książki, nie czytajcie, nie oglądajcie – nawet przelotnie, w księgarni. Każda chwila spędzona nad „Kuchareczką” będzie stratą czasu. Chyba że macie dość... niewybredne poczucie humoru i estetyki. Zdawać by się mogło, że to publikacja wprost idealna na Walentynki. Wszak przez żołądek wiedzie droga do serca! O ile z przysłowiem się zgadzam, o tyle na „Kuchareczkę” patrzeć nie mogę. Nie mam nic przeciwko wolności wydawniczej i pęczniejącemu rynkowi książek kucharskich. Z morza tytułów zawsze można wyłowić cenne perełki. Ale w jakim celu i dla kogo została wydana „Kuchareczka”? Nie wiem. I chyba nawet nie chcę wiedzieć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















