Lato i wczesna jesień to gorący czas dla fanów domowych przetworów. Co chwilę dojrzewa jakiś owoc albo mamy szczyt zbiorów danego warzywa. Ręce pełne roboty, a słoiki pełne pyszności! Dżemy z truskawek, czereśniowe kompoty, kiszone ogórki, buraczki z chrzanem. Klasyki zawsze dobrze się sprawdzają. A jeśli chcecie spróbować przetworowych nowości, to warto poszukać inspiracji na blogach oraz w książkach. Wśród wielu publikacji poświęconych konserwowaniu żywności, które mam na półce, szczególnie wybija się tegoroczna nowość – „Batch”, czyli prawdziwe kompendium wiedzy o konserwowaniu partiami, oszczędnie, naturalnie i z pomysłem.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oszczędność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oszczędność. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 30 lipca 2017
Zakręcona kuchnia
Lato i wczesna jesień to gorący czas dla fanów domowych przetworów. Co chwilę dojrzewa jakiś owoc albo mamy szczyt zbiorów danego warzywa. Ręce pełne roboty, a słoiki pełne pyszności! Dżemy z truskawek, czereśniowe kompoty, kiszone ogórki, buraczki z chrzanem. Klasyki zawsze dobrze się sprawdzają. A jeśli chcecie spróbować przetworowych nowości, to warto poszukać inspiracji na blogach oraz w książkach. Wśród wielu publikacji poświęconych konserwowaniu żywności, które mam na półce, szczególnie wybija się tegoroczna nowość – „Batch”, czyli prawdziwe kompendium wiedzy o konserwowaniu partiami, oszczędnie, naturalnie i z pomysłem.
czwartek, 18 lipca 2013
Paryski szyk
Czy zdarza się wam jeść w pośpiechu, pijąc jednocześnie kawę albo biegnąc do pracy? Czy jecie byle co, na wyszczerbionym talerzu, gapiąc się bezmyślnie w telewizor? Czy po powrocie do domu przebieracie się w „niewyjściowe”, znoszone ubrania, a następnego dnia rano stajecie przed szafą pękającą od nadmiaru sukienek oraz bluzek i mówicie niezmiennie „nie mam się w co ubrać”? Dziesiątki niepotrzebnych rzeczy zabierają wam przestrzeń? Patrzycie tęsknym wzrokiem na szczupłe, szykowne Francuzki, ale uważacie, że jest to dla was model nieosiągalny? Nic bardziej mylnego! Dzięki książce Jennifer L. Scott „Lekcje Madame Chic” możecie dokonać prostych, pięknych zmian zarówno w kwestii jedzenia, jak i sprzątania, mody, makijażu, czy ogólnie rzecz ujmując – stylu życia. To niezwykle zabawny, wciągający i bardzo „życiowy” poradnik, zupełnie inny niż wszystkie. Gorąco polecam tę lekturę każdej kobiecie, bez względu na wiek, żywieniowe przyzwyczajenia i pojemność szafy.
środa, 3 lipca 2013
Odkryj w sobie „dzikusa”
Z ciekawości, w poszukiwaniu nowych smaków i doznań kulinarnych, z powodu właściwości leczniczych, atrakcyjnego wyglądu albo… z braku innych możliwości. Oto dlaczego sięgamy po dziko rosnące rośliny, coraz częściej zapraszając je do naszej kuchni. A jeśli mowa o jedzeniu chwastów oraz rozpoznawaniu ich w naturze, to nie obędzie się bez niezwykle pomocnych publikacji Łukasza Łuczaja – pierwszego polskiego „chwastożercy”, który swoim ogromnym doświadczeniem chętnie dzieli się z innymi entuzjastami takiego jedzenia. W najnowszej książce, zatytułowanej „Dzika kuchnia”, zamieścił informacje o najbardziej popularnych roślinach, które możemy znaleźć na łąkach, w parkach, lasach i ogrodach naszego kraju. Dodał liczne zdjęcia i rysunki, a także przepisy na dziesiątki oryginalnych „dzikich” dań. Pozycja obowiązkowa w każdej domowej biblioteczce, nie tylko kulinarnej!
środa, 29 maja 2013
25 minut – 25 złotych – 70 przepisów. Pyszne?
Chyba każda gospodyni domowa, bądź gospodarz, marzy niekiedy, a może i często, o zrobieniu szybkiego obiadu. Na gotowanie nie ma czasu, po pracy jest w domu tyle obowiązków, zmęczenie daje o sobie znać. Nawet najwięksi amatorzy „stania w kuchni” miewają gorsze dni. Poza tym czasem trzeba zacisnąć pasa… finansowo. Wtedy pomocna może być książka z przepisami na proste, tanie i szybkie do przygotowania potrawy, na przykład „Pyszne 25” Anny Starmach. Publikacja przydatna zwłaszcza dla osób początkujących w kuchni albo takich, które uważają, że gotowanie zawsze zabiera dużo czasu, energii i pieniędzy.
wtorek, 14 maja 2013
Agata gotuje
Na okładce uśmiechnięta twarz autorki, sympatyczna, bardzo naturalna i – co ważne – autentycznie zachęcająca do zagłębienia się w lekturze,rozsmakowania w przepisach. W środku znajduje się duża liczba miłych dla oka fotografii oraz pomysły na smakowite, a przy tym zdrowe potrawy. Niech was nie odstraszy słowo „dieta” użyte w tytule. W książce Agaty Jędraszczak nie chodzi o zrzucanie zbędnych kilogramów i katowanie się żywieniowymi zakazami. To propozycja zmiany kulinarnych nawyków na bardziej rozsądne i korzystne dla ciała oraz ducha. Jeśli autorka promienieje radością właśnie dzięki swojemu menu, w co zresztą nie wątpię, to warto je na sobie wypróbować!
niedziela, 12 maja 2013
Dziś w menu: pokrzywa
Chyba każdemu choć raz zdarzyło się zetknąć z parzącą pokrzywą. Występuje powszechnie, rośnie w lasach i parkach, ogródkach działkowych, na skwerach, przy budynkach. Towarzyszy nam niemal wszędzie i zapewne wszyscy potrafią ją rozpoznać. Zazwyczaj uznajemy pokrzywę za uciążliwy, złośliwy chwast, który omija się z daleka. A szkoda, bo jest bogata w witaminy oraz mikroelementy i można ją wykorzystać na wiele sposób w ogrodnictwie, zielarstwie, kosmetyce, a nawet w kuchni! Kujące zielsko może być naszym sprzymierzeńcem. Sezon na młode Urtica dioica trwa. Załóżcie spodnie i wysokie buty, zapakujcie do koszyka rękawiczki oraz nożyk i ruszajcie na pokrzywy!
piątek, 22 lutego 2013
Pochwała prostoty
Zalety prostego życia wychwalali najwięksi pisarze oraz myśliciele, m.in. Mikołaj Gogol, William Golding czy Albert Einstein. Ten ostatni powiedział: „Jestem przekonany, że życie proste i skromne dobrze służy każdemu, zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym”. Jeśli chcielibyście uwolnić się od nadmiaru rzeczy i zajęć, od pośpiechu i wszechobecnego konsumpcjonizmu, polecam lekturę książki Dominique Loreau „Sztuka umiaru”. Znajdziecie w niej nie tylko porady mówiące o tym, jak polepszyć swoje samopoczucie i życie dzięki sile prostoty, lecz także – a może przede wszystkim, informacje na temat zmniejszania rozbuchanego współcześnie do granic możliwości apetytu na jedzenie.piątek, 23 listopada 2012
Goście idą!
Zorganizowanie przyjęcia zazwyczaj wiąże się z kilkudniowymi przygotowaniami – generalnymi porządkami, gorączkowym poszukiwaniem odpowiednich przepisów, kompletowaniem składników, a później gotowaniem, gotowaniem i jeszcze raz gotowaniem. Mimo długich preparacji, podczas przyjęcia nagle okazuje się, że na stole jest za mało koreczków, a w dodatku zabrakło wina. Gospodyni (lub gospodarz) marzy już tylko o tym, by położyć się do łóżka. Kiedy biesiada się kończy, pozostaje góra naczyń do zmywania... Jak pozbyć się widma „koszmaru” związanego z organizowaniem obiadów lub kolacji dla większej liczby osób? Co zrobić, aby w pełni cieszyć się spotkaniem z rodziną lub przyjaciółmi? Wystarczy przyrządzić szybką i prostą, ale niezwykle pyszną ucztę we włoskim stylu.
wtorek, 23 października 2012
Brudna robota to coś dla mnie!
poniedziałek, 10 września 2012
Chwasty na talerzu
Pożywienie jest wszędzie, otacza nas z każdej strony. W drodze do pracy przechodzimy przez parki i skwery, ciepłe weekendy spędzamy w lesie lub na przyrzecznej łące. Na co dzień nasze dzieci bawią się na trawnikach oraz w przydomowych ogródkach. Czy zdajemy sobie sprawę z tego, jak ogromną liczbę roślin dziko występujących w Polsce możemy wykorzystać w kuchni? O czarnym bzie, pokrzywach czy mniszku zapewne już słyszeliście. Ale co powiecie na pędy pałki wodnej, liście żywokostu albo cebule lilii? Łuczaj zaprasza na niezwykłą survivalową ucztę!
wtorek, 14 sierpnia 2012
Szczyt śnieżnej babki
Kiedy byłam małą dziewczynką, razem z mamą zbierałam różnego rodzaju kupony promocyjne oraz kody kreskowe z opakowań produktów spożywczych. Wysyłałyśmy je na wskazany adres i po jakimś czasie listonosz przynosił nam paczki z kubeczkami, fartuszkami, rękawicami lub innymi gadżetami kuchennymi. Wszystkie miały nadrukowane logo: producenta przypraw, oleju, słodyczy. Moją ulubioną nagrodą był obrus z Cukierni Mistrza Jana oraz, jak łatwo się domyślić, książki z przepisami. A wśród nich królowała Kasia.
poniedziałek, 30 lipca 2012
Ocalić od zapomnienia: niezbędnik dobrej gospodyni
Jest wiele książek, które kojarzą mi się z dzieciństwem: „Czarna owieczka” Grabowskiego, „Baśnie Narodów Związku Radzieckiego”, „O krasnoludkach i sierotce Marysi” czy „Szkolne przygody Pimpusia Sadełko”. Ale jest jeszcze jedna, zupełnie inna książka, malutka, z zieloną okładką. Stała na kuchennej półce obok „Kuchni polskiej” i zeszytu z przepisami mojej mamy. Uwielbiałam oglądać zielone rysunki zamieszczone w środku, przedstawiające uśmiechniętą panią domu przy pracy. To książka pełna prostych, podstawowych przepisów, do której w dorosłym życiu nadal często zaglądam. Choć już w zupełnie innym celu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








