wtorek, 27 listopada 2012

Cukrowe czaszki i słodkie trumienki

Katarzyna Węgierek, „Apetyt na Meksyk. Familia”
Niedawno ukazała się kolejna książka z serii Apetyt na świat, tym razem dotycząca Meksyku. Podobnie jak w poprzedniej publikacji, „Apetyt na Maroko. Tadżin”, także tutaj zgrabnie połączono kulturę odległego kraju z jego tradycjami kulinarnymi, edukację z dobrą zabawą, sprawy ważne i poważne z dziecinnym, egzotycznym światem. A skąd w tytule recenzji motywy iście funeralne? Otóż główna nitka opowieści snutej przez Katarzynę Węgierek prowadzi czytelnika przez smakowite obchody meksykańskiego święta... zmarłych.

Kiedy mała Ana wyjrzała przez okno, zobaczyła na tarasie swojego dziadka grającego na gitarze nastrojowe bolera. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że dziadka nie ma już wśród żywych... Tak zaczyna się książeczka „Apetyt na Meksyk. Familia”. Być może początek niektórych odstraszy, lecz naprawdę nie ma się czego obawiać. Temat jest trudny, ale też bardzo ważny i podany z wyczuciem. W Meksyku Święto Zmarłych jest jednym z najważniejszych świąt w roku, obchodzonym dużo radośniej niż u nas. Warto poznawać obyczaje i kulturę innych narodów, a dzięki tej książeczce cenną wiedzę, przedstawioną w przyjemny i przystępny sposób, mogą chłonąć także dzieci. Jak zapewnia wydawca – już od siódmego roku życia.

Wnętrze książki, ołtarzyk dla dziadkaAna i jej brat Antonio razem z mamą wybierają się na targ, aby kupić wszystkie rzeczy potrzebne do obchodów Święta Zmarłych (w Meksyku nazywanego el Día de los Muertos i obchodzonego od 31 października do 3 listopada). Na liście zakupów są cukrowe czaszki, kolorowe trumienki, kandyzowane owoce, a także latarenki, kadzidła, kwiaty i wiele, wiele innych. W czasie tego święta Meksykanie spotykają się z rodziną, wspominają zmarłych i opowiadają im o tym, co nowego wydarzyło się przez ostatni rok. Przy grobach prowadzi się ożywione rozmowy, śpiewa, a także konsumuje rozmaite pyszności. Dla zmarłych przygotowuje się ich ulubione smakołyki, aby mogli nasycić się aromatem. W domach, biurach i innych miejscach ustawia się pięknie przystrojone ołtarzyki ze zdjęciami oraz pokarmami. Meksykańskie Święto Zmarłych wygląda zupełnie inaczej niż nasze polskie czy amerykańskie.

W książce została także poruszona kwestia więzi rodzinnych oraz emigracji w celach zarobkowych. W drodze na targ mama opowiada dzieciom o dziadku i jego miłości do gitary oraz o tym, jak poznał babcię, gdy wraz z kolegami muzykami przyjechał do Guadalajary. Natomiast bracia dziadka, którzy cały czas ciężko pracowali, postanowili w końcu wyjechać do Stanów Zjednoczonych, by tam znaleźć bardziej opłacalne zajęcie. Dbają jednak, by ich dzieci znały język oraz kulturę kraju, z którego się wywodzą i przynajmniej raz w roku, podczas el Día de los Muertos, odwiedzały najbliższych w Meksyku.

Wnętrze książki, przepisyW „Apetycie na Meksyk” zamieszczono trzy przepisy – smakowite i tak proste, że każde dziecko poradzi sobie z ich wypróbowaniem, z niewielką pomocą rodziców. Możecie przyrządzić churros, czyli ciastka smażone na głębokim oleju, chętnie podawane z sosem czekoladowym, kukurydziane lub pszenno-kukurydziane tortille, które można wykorzystać na tysiące sposobów albo czerwony sos, czyli salsa roja, którym można polać na przykład nadziane pysznościami tortille. Przy recepturach podany jest czas gotowania oraz cenne porady. Dowiecie się także co to jest mole z indyka lub kurczaka oraz chleb zmarłych (pan de muerto) i jakimi słodkimi, nietypowymi prezentami obdarowuje się bliskich oraz dzieci w czasie opisywanego w książce święta.

Wnętrze książki, kolorowanka i ciekawostki
Na końcu publikacji znajdziecie również część interaktywną. Dzieci na pewno ucieszą się ze związanych z treścią opowieści kolorowanek oraz obrazka z różnicami do odnalezienia. Podano tu także najważniejsze informacje i ciekawostki o Meksyku w formie rozmowy (pytań i odpowiedzi) między Aną i Antoniem, minirozmówki zawierające siedem najważniejszych słów i zwrotów oraz mapę świata z zaznaczoną lokalizacją Meksyku. Całokształt książki uzupełniają nastrojowe, sympatyczne ilustracje Marii Gromek, pełne kolorów i radości. „Familia”, w odróżnieniu od „Tadżinu”, ma szerszy grzbiet z wydrukowanym nazwiskiem autorki oraz tytułem, dzięki czemu książkę można łatwiej zlokalizować na półce. Papier jest tak samo przyjemny, format identycznie wydłużony w poziomie. Książkę honorowym patronatem objęła Ambasada Meksyku.

„Apetyt na Meksyk. Familia” to kolejna wspaniała publikacja dla młodych czytelników, dzięki której mogą poznać kulturę innego kraju, kultywowane obyczaje, życie codzienne oraz charakterystyczne smaki. To bardzo odważny pomysł, by o Meksyku opowiadać dzieciom przez pryzmat Święta Zmarłych, nawet jeśli w tym kraju jest ono obchodzone „na wesoło”. Katarzynie Węgierek udało się ugryźć temat w taki sposób, że raczej nikt nie połamie sobie na nim ząbków. Książka jest naprawdę piękna, wzruszająca, mądra i... smakowita. Rozbudza apetyt na kolejne publikacje z tej serii i na cały świat!

Ocena: 8/10

Katarzyna Węgierek, „Apetyt na Meksyk. Familia”, il. Maria Gromek, Widnokrąg 2012, wyd. II poprawione, seria Apetyt na świat, 36 s., cena 19,90 zł.


* Dziękuję wydawnictwu Widnokrąg za przekazanie egzemplarza do recenzji.