czwartek, 8 czerwca 2017

Śledztwa kota Papli

Joanna Krzyżanek, „Kot Papla i mleko”, „Kot Papla i kluski”
Kot Papla to kot sympatyczny i rezolutny. Lubi spędzać czas z przyjaciółmi i uwielbia kulkowanie. Tak jak pozostali przedstawiciele swojego gatunku, bardzo lubi leniuchować, ale w przeciwieństwie do nich ma wąsy niesamowicie długie, niemal jak u suma! Ponoć po tacie. Wygląda trochę jak bardzo ważny pan z dawnych obrazów, z szeregiem orderów przypiętych do munduru. Albo jak jakiś słynny malarz. Joanna Krzyżanek napisała o nim dwie książki, w których Papla okazuje się być nie ważnym panem, malarzem ani sumem, lecz… całkiem niezłym detektywem. Jesteście ciekawi, jak poradzi sobie z aferą mleczną i kluskową? Koniecznie przeczytajcie!


Papla i Lakota
Obie książeczki zostały wydane w serii „Czytamy bez mamy” (I poziom – pierwsze kroki). To publikacje skierowane do dzieci, które – jak pisze wydawca – „znają już wszystkie litery, dwuznaki i zmiękczenia. Potrafią czytać, ale chcą robić to płynnie”. Czcionka jest duża, a historie są dosyć proste, jednocześnie zabawne i zaskakujące. To bardzo ważne w przypadku literatury dla dzieci, zwłaszcza dopiero zaczynających czytać. Jeśli opowieść będzie nudna, dziecko może się zniechęcić. Na historiach Joanny Krzyżanek nigdy się jednak nie zawiodłam i tym razem nie mogło być inaczej. Nawet ja, dorosła czytelniczka, czytałam książeczki z zainteresowaniem i uśmiechem na twarzy, zwłaszcza tę o kluskach.

W książeczce „Kot Papla i mleko” główny bohater próbuje rozwikłać, na prośbę przyjaciółki, kotki Lakoty, tajemnicę dziwnej białej kałuży, która coraz bardziej się powiększa. I choć początkowo liczył na to, że sprawa rozwiąże się sama, a on będzie mógł w spokoju leniuchować, to w końcu jego dobre serce i chęć pomocy innym biorą górę. Kot rozpoczyna kałużowe śledztwo i ze zdziwieniem odkrywa, że w białym płynie zamiast meduz i rybek pływają... kożuszki. A kożuszki mogą być przecież tylko w mleku! Skąd jednak mleko na ulicy? I dlaczego kałuża się powiększa? Czy ma z tym coś wspólnego mała Kasia? I czy w mlecznej kałuży można nurkować? Przeczytajcie, co wymyślił Papla razem ze swoim przyjacielem, Cynamonem. Może dowiecie się nawet, jak zaczarować mleko.

Papla i Cynamon kulkują
„Kot Papla i kluski” to opowieść o kolejnej tajemnicy. Papla i Cynamon oddają się w najlepsze kulkowaniu (świetna zabawa!), gdy nagle kotka Lakota przybiegła z nowiną, że Piotruś potrzebuje ich pomocy. Babcia zrobiła sto idealnie okrągłych klusek, a gdy wyszła na targ, ktoś w tych pięknych kluskach zrobił dziurki! Piotruś martwi się, że wina spadnie na niego, a babci będzie przykro. Papla próbuje rozwikłać zagadkę kluskowego dziurkacza, przesłuchując każdego, kto mógł zauważyć coś podejrzanego na miejscu „kluskowej zbrodni”, czyli w kuchni. Czy perfidnym dziurkaczem okaże się dziadek? Albo starsza siostra Piotrka? Czy Papla rozwiąże zagadkę przy pomocy... książki kucharskiej? A może dziurki w kluskach wcale nie są takie złe?

Obie historie są ciekawe i zabawne. Małego czytelnika na pewno będą trzymać w napięciu i zachęcać do samodzielnego poszukiwania rozwiązań obu kulinarnych zagadek. Na każdej rozkładówce jest jedna ilustracja (a czasem dwie lub trzy), ale tekst zdecydowanie przeważa. Ilustracje Zenona Wiewiurki są urocze i pogodne, aż szkoda, że nie ma ich więcej. Miękkie kształty i nieprzesłodzone kolory na pewno spodobają się dzieciom. Ilustracjom dodaje smaczku zastosowanie odrealnionych proporcji, zwłaszcza w przypadku bohaterów – zarówno kotów, jak i ludzi. Na przykład głowa Papli jest bardzo duża, a szyja i nóżki cienkie (o nienaturalnie długich i gęstych wąsach nie wspominając), a Cynamon wygląda jak gruszka, z małą głową i wielką, ciężką dolną częścią ciała. Inne postaci również wyglądają trochę komicznie, co jeszcze bardziej powiększa uśmiech na twarzy czytającego.

Śledztwo w sprawie dziurkacza klusek
Książeczki zostały wydane w niewielkim formacie 14 x 20,5 cm, w miękkiej oprawie, która skrywa zaskakująco grube i dość sztywne, matowe kartki. Niewielka objętość i format pozwalają na zabranie ich ze sobą np. na spacer – nie zajmą dużo miejsca i są bardzo lekkie, zmieszczą się nawet do niewielkiej torebki. Na początku każdej książeczki jest miejsce na wpisanie do kogo należy publikacja. Z własnego doświadczenia wiem, że wpisanie swojego imienia w książce jest dla dziecka wielką frajdą.

Mam nadzieję, że autorka ma w planach kolejne opowieści o kulinarnych śledztwach kota Papli. Nie wiem jak wy, ale ja po tej lekturze nabrałam ogromnej ochoty na kolejne części. I na kluski. Koniecznie podziurkowane!


Joanna Krzyżanek, „Kot Papla i mleko”, „Kot Papla i kluski”, il. Zenon Wiewiurka, seria: Czytamy bez Mamy, Debit 2016, 32 s., cena: 9,90 zł.

Książki na stronie wydawcy:
http://wydawnictwo-debit.pl/czytamy-bez-mamy-i-poziom-pierwsze-kroki/232-kot-papla-i-mleko.html
http://wydawnictwo-debit.pl/czytamy-bez-mamy-i-poziom-pierwsze-kroki/233-kot-papla-i-kluski.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz