wtorek, 17 października 2017

W kartonowym lesie




Książki przestrzenne (pop-up) kojarzą się przede wszystkim z dobrą zabawą. Najważniejszy jest w nich efekt zaskoczenia, skomplikowana architektura papieru składającego się i rozkładającego przy przewracaniu stron. Zamiast rozbudowanej fabuły dostajemy tworzące się niemal na naszych oczach, niesamowite postaci, budowle, krajobrazy. Tego typu publikacje kupuje się głównie do oglądania, podziwiania i zachwycania się często misterną konstrukcją. Przestrzenne książki mogą być dobrym sposobem na zachęcenie dzieci do czytania, ale warto wybierać takie, które między stronami kryją coś więcej niż tylko wyskakujące papierowe układanki. „W lesie” to wspaniały przykład publikacji typu pop-upu z przesłaniem. Wartościowej pod względem treści, ciekawej graficznie i fantastycznie skonstruowanej. Takich książek-rozkładanek chciałabym więcej!


Opowieść zaczyna się od leśnej sielanki. Ptaki ćwierkają, dzikie koty wylegują się w cieniu drzew, a leniwiec kołysze się wśród liści. Cały las tętni życiem i zachwyca soczystą zielenią, przecinaną niebieską nitką rzeki. Na kolejnej stronie leśną sielankę przecina już coś zupełnie innego – złowrogi, metaliczny hałas, ciężkie maszyny niszczące wszystko na swojej drodze. Z każdą kolejną stroną ich stalowe szczęki wyrywają coraz więcej drzew. Zwierzęta uciekają w popłochu. Tylko leniwiec wciąż śpi i nic nie słyszy. Wszystko dzieje się błyskawicznie. W końcu w lesie zostaje już tylko jedno, ostatnie drzewo. Wciąż śpi na nim leniwiec. Czy ocknie się na czas?

Widok na las z lotu ptaka

Opowieść jest smutna. We mnie wywołała poczucie winy i wstyd, za całą ludzkość niszczącą swoją planetę, za każdy gwałt zadany naturze, za zachłanność i krótkowzroczność. Książka może stanowić świetny punkt wyjścia do rozmów z dziećmi i dorosłymi na temat środowiska naturalnego, wycinki drzew i zagrożeń, jakie dla zwierząt, roślin i dla całej Ziemi, także dla człowieka, niesie za sobą niszczycielska działalność gatunku homo sapiens. Historia kończy się jednak optymistycznym przesłaniem, dającym nadzieję, że nie wszystko jest stracone, że natura może się odrodzić. Warto jednak pamiętać, że natura zostawiona sama sobie na pewno sobie poradzi – mieliśmy i mamy tego wielokrotne przykłady. Jednak człowiek bez natury zginie. Niby mamy tego świadomość, a jednak pozwalamy, by kolejne buldożery, harwestery i inne stalowe bestie niszczyły nasz piękny, jedyny dom. A te maszyny i wycinka drzew to przecież tylko jeden z przykładów ludzkiej bezmyślności.

Piękny las


Wystarczy otworzyć książkę, a wyrośnie wam przed oczami piękny las, pełen zieleni, zwierząt, tętniący życiem. Z płaskich kartek magicznie wystrzelą do góry uzupełniające tekst obrazy i konstrukcje. Szukajcie wśród nich barwnych ptaków, ludzi i oczywiście leniwca. Hałasujących maszyn na pewno nie przegapicie… Z każdą przewróconą stroną drzew będzie coraz mniej, ale na końcu czeka miła niespodzianka – świadomość, że są na świecie ludzie, którzy dbają o naturę, którym zależy. Dzięki takim publikacjom na pewno będzie ich coraz więcej!

Maszyny zupełnie nie pasują do leśnego krajobrazu

Książka została bardzo ładnie wydana. Format jest wąski, podłużny (16 x 30 cm), oprawa twarda i wytrzymała, ze względu na ukryte między grubymi stronami konstrukcje. Papier matowy, przyjemny w dotyku i ładnie oddający kolory. Co ciekawe, książka została wydrukowana na papierze z odpowiedzialnych źródeł, przyjaznymi dla środowiska farbami sojowymi! Wielkie brawa za tę decyzję, dzięki której edukacyjna wartość publikacji nabrała głębszego wymiaru. Książki promujące ekologię i dbanie o środowisko naturalne powinny być zawsze wydawane w taki sposób, z dbałością o naturę na każdym możliwym etapie produkcji.


Czytajcie, oglądajcie, zachwyćcie się przestrzennym lasem z książki „W lesie”. Pokażcie go swoim dzieciom, znajomym, rodzinie. Zastanówcie się, co możemy zrobić, w pojedynkę lub wspólnie, by naszych prawdziwych lasów nie spotkał ten sam los. Byśmy mogli (my oraz kolejne pokolenia) za dwadzieścia, pięćdziesiąt czy sto lat wciąż zachwycać się zielenią liści, śpiewem ptaków i dziką przyrodą – na żywo, nie tylko na kartach książek. Obudźmy się teraz, kiedy nie jest jeszcze za późno!



W skrócie...

PLUSY
+ bardzo ważny, niezwykle aktualny temat
+ wymiar edukacyjny
+ budowanie wrażliwości, empatii i zainteresowania losem przyrody
+ uświadomienie tragicznych dla natury oraz dla nas, ludzi, skutków wycinki drzew
+ zachęcanie do sadzenia drzew i wspólnego dbania o przyrodę
+ piękne, kolorowe ilustracje
+ niesamowite konstrukcje przestrzenne
+ tekst jest bardzo prosty i jest go niewiele, dzięki czemu publikacja jest odpowiednia także dla najmłodszych dzieci
+ bardzo dobra jakość wydania
+ przyjazne dla środowiska farby drukarskie i papier z odpowiedzialnych źródeł


MINUSY
brak 



Sophie Strady, „W lesie” (oryg. Dans la forêt du paresseux), tłum. Maciej Byliniak, ilustracje oraz inżynieria papieru: Anouck Boisrobert, Louis Rigaud, Dwie Siostry 2017, 16 s. cena: 59,90 zł.

Książka na stronie wydawcy: http://www.wydawnictwodwiesiostry.pl/katalog/prod-w_lesie_popup.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz