poniedziałek, 10 grudnia 2012
Kulinarna wkładka – mała, ale intrygująca
niedziela, 9 grudnia 2012
Bourdain na wilczy apetyt
Z trylogiami często jest tak, że pierwsza część jest świetna, druga już dużo słabsza, a trzecia również nie zachwyca, choć mimo wszystko jest lepsza niż druga. Sięgając po drugi tom z serii „Kill Grill” Anthony’ego Bourdaina, obawiałam się najgorszego. Pierwsza część była dość ciekawa i zajmująca, w niektórych kwestiach nawet odkrywcza. Po drugiej spodziewałam się raczej zawodu albo „odgrzewanego kotleta” niż dynamicznego grillowania bądź wyszukanych smaków. Tymczasem Bourdain totalnie mnie zaskoczył. Jego książkowe drugie danie jest jeszcze lepsze niż przystawka!
czwartek, 6 grudnia 2012
Coś słodkiego dla grzecznych „dzieci”
„Ciasta, ciastka
i takie tam” to
zdecydowanie najbardziej oryginalna
książka o słodkościach, jaka
do tej pory zagościła
na łamach Kulinarnej
czytelni. Zarówno za
tekst, jak i ilustracje
odpowiada jedna osoba –
Agata Królak, gdańska
ilustratorka i graficzka. Jej
publikacja jest maksymalnie
dopieszczona, w jakimś rustykalnym,
osobliwym tego słowa
znaczeniu. Pełna wspomnień
z przeszłości, dawnych
zdjęć, kredkowych rysunków,
ascetycznych wyklejanek. I oczywiście
pysznych przepisów, zanotowanych
w pośpiechu na skrawku
papieru, wklejonych do
zeszytu, pozostałych po
babci lub poleconych przez
koleżankę. W warstwie tekstowej
– smakowicie sentymentalna. W warstwie
graficznej – istne cudo!
środa, 5 grudnia 2012
Mam smaka na „Smak”
Kiedyś moja mama kupowała regularnie „Poradnik Domowy” i „Moje Gotowanie”. Jako dziecko lubiłam je przeglądać, ale dziś budzą we mnie jedynie sentyment. Już od dłuższego czasu przechodząc obok półek z prasą kulinarną, szukałam wzrokiem czegoś nowego, wyjątkowego i ekscytującego. Przeglądałam starsze i nowsze tytuły, mniej i bardziej kolorowe, przedstawiające kuchnię profesjonalną oraz amatorską. Nic mnie nie zachwyciło na tyle, bym wyszła z księgarni z własnym egzemplarzem i w dodatku chciała wrócić po kolejny numer. Do czasu, gdy w listopadzie na polskim rynku prasowym ukazał się magazyn „Smak”. Klimatyczny, gustowny, niebanalny, smakowity. Nareszcie!
wtorek, 4 grudnia 2012
Jedzenie pełne światła
Istnieją takie książki, których lektura może wywołać małą rewolucję; książki, które otwierają oczy i umysł, pokazują świat takim, jakim jest naprawdę. Uświadamiają, że oczywiste niegdyś prawdy zostały z jakiegoś powodu zapomniane lub wyparte. Książki niezwykle ważne, ale jednocześnie trudne – zarówno w lekturze, jak i w recenzowaniu. Należy do nich „Przekaz jedzenia, czyli co nas odżywia” Fritza-Alberta Poppa. Opisywane w niej wyniki badań już dawno wywołały burzę w międzynarodowym środowisku naukowym. Od kilku lat książka jest dostępna również w polskim tłumaczeniu. Mam jednak wrażenie, że, niestety, nie trafiła „pod strzechy”. Jakie tajemnice kryje nasze pożywienie? Czy reklamowane w mediach diety są lepsze od zdrowego apetytu? Czy etykietka „eko” i „bio” rzeczywiście ma znaczenie? I czy można odżywiać się światłem? Gorąco polecam tę lekturę każdemu, kto jest choć trochę zainteresowany tym, co jemy, a przez to – czym jesteśmy.niedziela, 2 grudnia 2012
Mikołajkowa uczta
Mikołajek – postać sympatycznego
urwisa, stworzona przez
René Goscinny’ego
i Jean-Jacques'a Sempé. Znają go chyba wszyscy. W opowieściach
o Mikołajku i jego kolegach
często można odnaleźć
„kulinarne” fragmenty, głównie
sceny konsumowania. Potencjał
został wykorzystany i tak
powstała książeczka zbierająca
przepisy na potrawy, które
bohaterowie Goscinny’ego
mogli pałaszować.
„Przepisy Mikołajka” to
prawdziwa gratka dla fanów
tej postaci, a także
pomocna publikacja dla
tych, którzy lubią bawić
się z dziećmi w kuchni.
No bo co w końcu,
kurczę blade!
Subskrybuj:
Posty (Atom)




