niedziela, 3 września 2017

Byle do wiosny

Florian i Katherine Ferrier, „Hotel Dziwny. T. 1. Przez zimę do wiosny” / recenzuje Marta Szloser

„Hotel Dziwny. Przez zimę do wiosny” to pierwszy tom bardzo ciekawie zapowiadającej się serii komiksowej dla młodych czytelników. Już od pierwszego spojrzenia na okładkę – z intrygującymi, rezolutnymi postaciami, z nutką tajemnicy i dreszczyku niebezpieczeństwa – wiedziałam, że to będzie dobra lektura. Jest tu wszystko, czego potrzeba: barwni, sympatyczni bohaterowie, przygoda, zagadka, humor, wartka akcja i pozytywne zakończenie. Mam już swoje lata, ale przeczytałam komiks jednym tchem. Historia jest prosta, lecz zajmująca. Kapitalne ilustracje przykuwają wzrok, a dziwacznych bohaterów nie da się nie pokochać. Z niecierpliwością będę czekać na kolejne tomy!


Goście idą!

Opowieść zaczyna się w iście hitchcockowskim stylu. Już na pierwszej planszy rozpoczyna się „trzęsienie ziemi”, które pociąga za sobą lawinę kolejnych, trzymających w napięciu wydarzeń. Obsługa Hotelu Dziwnego co roku zapada w sen zimowy. Hotel otwiera swe podwoje ponownie dopiero z nadejściem wiosny. Na pierwszych pięciu kadrach wszyscy jeszcze smacznie śpią, ale już na szóstym rozlega się głośne, natarczywe dzwonienie. Wyrwani z głębokiego snu bohaterowie, przekonani, że jest środek zimy (za oknami widać przecież śnieg!), otwierają drzwi i ze zdumieniem zauważają tabuny zmarzniętych, zniecierpliwionych gości (nawiasem mówiąc, również bardzo osobliwych). Marietta i Kaki przekonują podróżników, że jest jeszcze za wcześnie, że hotel otwierają dopiero pierwszego dnia wiosny, czyli 21 marca… I w tym momencie okazuje się, że właśnie jest 21 marca! Tylko gdzie się podział Pan Wiosna, który zawsze był pierwszym klientem?

Przykładowe strony komiksu

Gości trzeba wpuścić do środka, mimo że hotel nie jest przygotowany na ich przyjęcie, nie ma zapasów żywności ani opału. Jednak, jak mówi Marietta (chyba najbardziej ludzka postać z całej obsługi, prawdopodobnie szefowa):
„Nie możemy być śnięci, kiedy wszędzie są klienci!” [s. 8]. 
Budzą się kolejni pracownicy hotelu, w tym recepcjonista, duch i księga gości w jednym, czyli pan Snarf, oraz kochający książki i nieprzebierający w słowach stróż nocny, pan Leclair – nobliwy, wielce oczytany szczur. Wszyscy zastanawiają się, co się stało z Panem Wiosną. Może się zgubił albo ktoś go porwał? Kaki, fioletowy stworek, kochający łakocie i błogie lenistwo, nie jest zbyt zadowolony, gdy okazuje się, że zamiast zajadać się ciasteczkami, ma wyruszyć z dwójką towarzyszy, Mariettą i panem Leclairem, na poszukiwania wiosny. Pana Wiosny. Pierwszy przystanek to dom Celestyna, chłopca noszącego osobliwy kapelusz w kształcie muchomora i nierozstającego się ze swoją fajką (ciekawe, co pali?).


Przygody, postaci i gościnotki

Wyprawa czwórki bohaterów w poszukiwaniu Pana Wiosny przynosi wiele przygód, czasem niebezpiecznych, czasem zabawnych. Kaki uczy się jeździć na nartach i odkrywa przerażającą jaskinię. Oraz inną przerażającą rzecz, związaną z zapasami żywności i książkami. Dzieje się tu naprawdę dużo rzeczy, akcja jest gęsta i trzymająca w napięciu. Na kartach komiksu pojawiają się nowe, zdumiewające postaci, m.in. Gburowaci oraz Smog. A także nadąsany, wielce niezadowolony z obrotu spraw Pan Zima. Czy pojawi się także Pan Wiosna? Oczywiście! Ale o tym, gdzie się zapodział i jak go odnaleziono przeczytajcie sami. Na pewno będziecie się przy tym świetnie bawić!

Przykładowe strony komiksu

Wielką frajdę podczas lektury komiksu sprawia przyglądanie się wyjątkowym postaciom. Każdy bohater, czy to pierwszoplanowy, czy poboczy, to niezwykła osobowość wzbudzająca uśmiech. Nieproporcjonalne sylwetki, śmieszny kolor skóry, cudaczne włosy. Jedne postaci wyglądają jak ludzie, inne jak zwierzęta lub duchy, a jeszcze inne jak połączenie wszystkiego na raz lub coś, co nie jest podobne do niczego nam znanego. Nic dziwnego, że Hotel Dziwny i dziwną krainę, w której się znajduje, zamieszkują dziwne stwory. Dzięki nim cała opowieść nabiera uroczego, tajemniczego klimatu. Trochę niepokojącego, trochę zabawnego. Chwilami odrobinę podobnego do „Muminków”. I najważniejsze, że dzięki współpracy ze sobą, bohaterowie nie tylko dobrze się razem bawią, lecz także potrafią znaleźć wyjście z każdej sytuacji i pokonać wszelkie przeciwności psotnego losu.

Jest tu wszystko, co potrzebne w dobrym, przygodowym, magicznym komiksie dla młodych (oraz nieco starszych) odbiorców. Jest nawet coś ekstra, coś niespodziewanego, ale bardzo smacznego, co wielu czytelnikom dodatkowo uprzyjemni lekturę – mianowicie przepis na gościnotki, czyli ciasteczka z mielonymi migdałami. Recepturę na te łakocie, którymi bez opamiętania zajada się Kaki, znajdziecie na końcu książki.

Przykładowe strony komiksu


Nacieszyć oczy

Hotel Dziwny znajduje się w bardzo urokliwej krainie – gdziekolwiek ona jest. Wspaniale oddają to ilustracje Katherine Ferrier, która oczarowała mnie od samego początku, od pierwszego spojrzenia na okładkę. Nasycone, żywe kolory, wyraźne kontury i cieniowane kreskami rysunki tworzą niesamowity klimat. Ilustracje są gęste od szczegółów, ale bardzo lekkie w odbiorze, estetyczne. Zwróćcie uwagę na przedstawienie dynamiki ruchów oraz fantastyczną mimikę twarzy postaci, te wszystkie grymasy, spojrzenia. Nie mówiąc już o dziwnych głowach. Ferrier potrafiła wykrzesać różne stany emocjonalne nawet ze Snarfa, który na twarzy ma tylko białe, puste elipsy oczu. Świętnie się bawiłam, oglądając ilustracje, powoli i dokładnie, żeby niczego nie przegapić. Dzieci na pewno też będą miały przy tym dużą frajdę.

Cały komiks wizualnie prezentuje się bardzo dobrze. Twarda oprawa z wybiórczym lakierem, który zawsze przyciąga uwagę. Wyklejki w błękitnej kolorystyce, z pięcioma głównymi postaciami. Dalej jest już tylko jeszcze lepiej i jeszcze więcej. Każda plansza to wiele interesujących kadrów. Zaledwie na kilku są 2-3 lub 5 kadrów, większość pełna jest mniejszych lub większych „okienek”, co jeszcze mocniej podkręca dynamizm opowieści i sprawia, że komiks dla młodych czytelników staje się bardziej dojrzały. Wiele fragmentów jest niemych (brak dymków z tekstem), a to wzmaga uważność i uruchamia wyobraźnię. Czcionka przypominająca odręczne pismo jest czytelna i dobrze pasuje do całości. Można czytać i oglądać ten komiks wciąż od nowa i wcale się nie znudzi!

Wyklejka


Bardzo się cieszę, że ta niezwykle popularna we Francji seria komiksowa trafiła w końcu do Polski. Od wydania pierwszego tomu w oryginale minęło już siedem lat, najnowszy, szósty, ukazał się we Francji w 2016 r. Pozostaje liczyć na to, że Kultura Gniewu szybko uraduje nas kolejnymi tomami. Warto sięgnąć po tę pozycję, bez względu na wiek. To naprawdę dobry, uroczy komiks. Idealny dla młodych czytelników, a dla dorosłych ciekawa odskocznia od poważniejszych lektur.

Koniecznie przeczytajcie, choćby kilka stron, by poczuć ten niezwykły klimat, wsiąknąć w dziwny świat niesamowitych stworzeń, fantastycznych przygód, magicznych miejsc i pysznych ciastek. Nie oderwiecie się od lektury aż do ostatniej strony!



W skrócie...

PLUSY
+ świetna przygodowo-fantastyczna opowieść
+ plejada kapitalnych, intrygująco dziwnych postaci
+ duża dawka zwariowanego humoru
+ pokazanie współpracy bohaterów, wspólnego pokonywania przeciwności losu, ale bez niepotrzebnego patetyzmu czy moralizatorstwa – przede wszystkim liczy się dobra zabawa!
+ pozytywne przesłanie, optymistyczne zakończenie
+ prosta, ale niezwykle ciepła i urocza historia
+ tłumaczenie Małgorzaty Janczak
+ śliczne ilustracje, barwne, dynamiczne, zabawne
+ genialnie ukazana mimika postaci
+ ładne wydanie (twarda oprawa, dobry papier)
+ przepis na gościnotki
+ to pierwszy tom z serii, więc jeszcze dużo dobrego przed nami


MINUSY
brak



Florian i Katherine Ferrier, „Hotel Dziwny. T. 1. Przez zimę do wiosny” (oryg. Hôtel Étrange #1: L'hiver au printemps), il. Katherine Ferrier, seria: Krótkie Gatki, Kultura Gniewu 2017, 46 s., cena: 39,90 zł.

Komiks na stronie wydawcy: http://www.kultura.com.pl/index.php?s=k_247&d=k

* [wszystkie cytowane fragmenty pochodzą z opisywanej książki]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz