środa, 8 listopada 2017

Paleta uczuć

Rocio Bonilla „Jakiego koloru są Buziaki?” / recenzuje Marta Szloser

Czy zastanawialiście się kiedyś, jakiego koloru są buziaki? I czy w ogóle mają jakiś konkretny kolor? To pytanie zadała sobie Monika, nazywana przez wszystkich Minimoni – bohaterka książki hiszpańskiej ilustratorki Rocio Bonilli. Dziewczynka uwielbia malować i ma w swoim artystycznym dorobku wiele pięknych, barwnych obrazków, na przykład czerwone biedronki, żółte banany czy niebieskie niebo. Pewnego dnia postanawia namalować buziaki, ale nie ma pojęcia, jakiego koloru powinna użyć. Na szczęście ktoś przychodzi jej z pomocą.


Minimoni to mądra, ciekawa świata i rezolutna dziewczynka. Ma długą, bujną grzywkę i pasiastą sukienkę. Lubi jazdę na rowerze, jaskółki, ciastka z kremem i bajki opowiadane przez mamę. Mówi miłe rzeczy roślinkom, żeby szybciej rosły. Ale najbardziej lubi malować i namalowała już naprawdę milion różnych rzeczy! Ale buziaka nie malowała jeszcze nigdy i ma teraz niemały problem – jakiej farby powinna użyć, żeby go namalować?

Oto Minimoni

Przez całą książeczkę Minimoni zastanawia się, jaki kolor będzie właściwy. Może czerwony, jak sos do spaghetti? Chyba nie, bo czerwony to kolor gniewu… A może zielony, jak krokodyl i warzywa? O, nie, bo Minimoni za zieleniną nie przepada (poza karczochami). A może żółte jak słoneczniki, miód i dobre pomysły? Raczej nie, bo choć buziaki są słodkie jak miód, to żółte są również pszczoły, których dziewczynka się boi. Zastanawia się nad kolejnymi kolorami, wymieniając przedmioty czy zjawiska, które mają właśnie taką barwę. Czasem łączy też z kolorami uczucia, np. czerwony to gniew, a niebieski to kolor smutku – choć w tym ostatnim przypadku Minimoni ma zupełnie inne zdanie.

Czy buziaki mogą być zielone jak krokodyl?

Mimo zastanawiania się nad wieloma barwnymi opcjami, Minimoni nie może ustalić, jaki kolor będzie odpowiedni dla buziaków. Jaki najlepiej odda ich słodycz, radosność i całuśne szaleństwo? Żaden jej nie pasuje, przy każdym jest jakieś „ale”. W końcu dziewczynka pyta o kolor buziaków kogoś bardzo dla niej ważnego i zapewne często obdarzającego ją całusami. Jaki kolor zostanie wybrany? Zajrzyjcie do książki i przekonajcie się sami!

Zdarza się i tak...

Ta książka to piękna podróż przez kolory oraz związane z nimi skojarzenia, przedmioty, uczucia. Piękne, ciepłe ilustracje sprawiają, że publikację ogląda się z wielką przyjemnością. Minimoni jest szalenie ciekawą i niezwykle ekspresyjną postacią. Jej mimika, wzrok, niesforne, bujne włosy i postawa ciała oddają całą gamę emocji i dynamikę ruchów. Poszczególne kolory przedstawione są w zabawny, czasem dosyć przewrotny sposób (dobrym przykładem jest kolor brązowy, z którym kojarzy się m.in. czekolada i… psia kupa). Moje ulubione ilustracje to ta z zielonym krokodylem, brązowym jamnikiem i kapitalnie narysowaną Minimoni z „rozdwojeniem” twarzy oraz strona niebieska, na której dziewczynka zamiast się smucić, nurkuje w błękitnej wodzie. I jeszcze rozkładówka, którą można podziwiać po obróceniu książki, z wysoką piramidą szaro-czarnych zwierzaków, które są o wiele przyjemniejsze niż noc, potwory i dym.

Niebieski to wcale nie jest kolor smutku

Każda rozkładówka, każdy kolejny kolor to punkt wyjścia do rozmów z dzieckiem o tym, z czym kojarzą mu się dane kolory, jakie w nim budzą emocje, a także o tym, jakie kolory mogą mieć nasze uczucia i od czego zależy nastrój. Co sprawia, że czujemy się rozgniewani (czerwoni), żółci (radośni) albo smutni (niebiescy)? Czy miłość może mieć różne barwy? A jeśli tak, skąd się one biorą? Czy buziak od mamy ma taki sam kolor jak buziak od babci albo od… kolegi z klasy? Tę opowieść można interpretować na wiele sposobów – wszystko zależy od waszej wyobraźni.

Szalona piramida

Książka została bardzo ładnie wydana. Ma podłużny format (29 x 21 cm), twarda oprawa, matowy papier i urozmaicone czcionki, tak samo rezolutne jak Minimoni. Jakiś chochlik sprawił, że strony rozkładówki z czerwonym kolorem zostały zamienione i pojawiają się w odwrotnej kolejności. To jedyny minus, ale nie stanowi dużego utrudnienia w lekturze. Za to na początku i na końcu książki czeka coś, co dzieci bardzo lubią – miejsce do pisania i kolorowania. Na pierwszej stronie można wpisać swoje imię i nazwisko jako właściciela książki, a na końcu pokolorować buziaki wedle własnego uznania – na taki kolor (lub kolory), jakie kojarzą się nam z buziakami.

Piękne ilustracje pełne kolorów i humoru, fantastyczna bohaterka i sympatyczna, skłaniająca do przemyśleń opowieść – wszystko to składa się na niezwykle ciekawą, oryginalną publikację, która na pewno spodoba się dzieciom. Może dzięki niej wasze buziaki nabiorą zupełnie innych kolorów?



Rocio Bonilla, „Jakiego koloru są Buziaki?” (oryg. De quin color són els besos?), tłum. Przemysław Szczur, Tadam 2017, 32 s., cena: 36,00 zł.

Książka na stronie wydawcy: http://wydawnictwo-tadam.com.pl/jakiego-koloru-sa-buziaki/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz