niedziela, 30 września 2012

Czy Chopin jadał mazurki?

Aleksandra Zgorzelska „Jestem zdrów i wesół, jem i piję dobrze, czyli co lubił Fryderyk Chopin”
Tak niewiele wiemy o tym, co jadali niegdyś wielcy tego świata – artyści, myśliciele, politycy, przewodnicy duchowi. A przecież to, co jemy i jak jemy w bardzo dużym stopniu kształtuje osobowość, choć większość z nas w ogóle nie jest tego świadoma. Czy Chopin komponował piękne mazurki dlatego, że często jadał tradycyjny wypiek o takiej właśnie nazwie? A jeśli nie mazurki – to co gościło na talerzu Wielkiego Fryderyka? Dzięki książce Aleksandry Zgorzelskiej poznajemy Chopina łasucha, o jakim melomanom, biografom ani czytelnikom się dotąd nie śniło!

środa, 26 września 2012

Gotujmy z sercem!

„Gotuj z sercem”
Książki, także kulinarne, wydaje się po to, aby je sprzedać i na nich zarobić. Klient jest zadowolony z zakupu, wydawca z zysku. Ale są książki, dzięki którym możemy zrobić coś więcej – coś ważnego i potrzebnego. Przykładem jest kulinarna publikacja „Gotuj z sercem”, dzięki której poznacie sekrety kuchni niezwykłych restauracji i przygotujecie wspaniałe dania, a jednocześnie ufundujecie posiłki dla niedożywionych dzieci. Połączcie przyjemne z pożytecznym i gotujcie z sercem!

piątek, 21 września 2012

Optymistyczne kino kuchni

Plakat do filmu „Faceci od kuchni”
Od bardzo długiego czasu nie byłam w kinie. Zraziłam się do tego przybytku na poważnie, bo choć kocham kulinaria, to jednak podczas oglądania filmu przeszkadzają mi odgłosy wysysanych przez rurki napojów oraz wszędobylski, odstręczający zapach popcornu. Ale „Facetów od kuchni” nie mogłam przegapić – choć zdecydowanie wolałabym obejrzeć ten film w domu, z filiżanką dobrej herbaty i francuskim croissantem z czekoladą. Obraz Daniela Cohena jest jak prosty, ciepły posiłek w zimny dzień. Nie wzbuda może wielkiego zachwytu, ale przyjemnie rozgrzewa.

środa, 19 września 2012

Tadżin rozpala apetyt na Maroko

Anna Nowacka-Devillard „Apetyt na Maroko. Tadżin”Napisano wiele grubych książek – przewodników, reportaży oraz powieści – przedstawiających uroki egzotycznych krajów, ich złożoną historię, bogactwo obyczajów, wierzeń i tradycyjnych potraw. Autorka niniejszej książeczki dla dzieci, poświęconej Maroku, udowadnia, że najważniejsze informacje można przekazać w zupełnie innej formie – zaskakująco krótkiej, ale za to mocno nasyconej smakowitymi aromatami i żywą kulturą.

niedziela, 16 września 2012

Z rabatki wprost do garnka

Małgorzata Kalemba-Drożdż, „Kwiatowa uczta. Jadalne kwiaty w 100 przepisach”Kwiaty są piękne i romantyczne. Idealne jako prezent na każdą okazję. Ponadczasowe. Myśląc o kwiatach, wyobrażamy sobie rozmaite kolory, kształty oraz zapachy. Tylko niewielka garstka wtajemniczonych rozkoszuje się także różnorodnymi ich smakami. Tymczasem bratki, nasturcje, stokrotki czy chabry są nie tylko urocze, ale też jadalne! Wiele kobiet narzeka, że zbyt rzadko dostają od swoich mężczyzn pachnące bukiety... Panowie, jeśli czytacie te słowa – idźcie nazrywać kwiatów na łące! Kto wie, jakie pyszności przygotują z nich wasze panie! I nie zapomnijcie wstąpić przy okazji do księgarni po „Kwiatową ucztę” Małgorzaty Kalemby-Drożdż.

czwartek, 13 września 2012

Świnia nie taka smaczna, jak ją malują

Georgeanne Brennan, „Świnia w Prowansji. Dobre jedzenie i proste przyjemności w południowej Francji”
Zielone prowansalskie wzgórza, mały domek z drewnianym dachem, w piecu wesoło buzuje ogień. Wszędzie unosi się zapach dzikich ziół, duszonych warzyw i mięsa. Życie jest piękne, pełne smaków, intensywne, a jednocześnie spokojne. Opowieści o wyrwaniu się z okowów współczesnego, zindustrializowanego świata, zamieszkaniu na prowincji pięknego kraju i gotowaniu zdrowych, pysznych potraw z sezonowych składników cieszą się bardzo dużą popularnością. Zazdrościmy autorom odwagi oraz nowego, sielskiego życia pełnego zniewalających aromatów. Uwielbiam takie historie, ale po lekturze książki Georgeanne Brennan czuję się nieswojo. Czyżby „Świnia...” była niedoprawiona?